sobota, 11 września 2021

Nad Jeziorem Niedzięgiel, zwanym Skorzęcińskim.

Jest takie miejsce w Wielkopolsce, które jest niezwykle popularne, ponieważ słyszałam i czytałam o nim bardzo często. Odkryłam je jednak osobiście dopiero pod koniec tegorocznych wakacji. To „wina” wiecznie niezaspokojonej potrzeby odkrywania czegoś nowego i prowadzenia bloga. I wiecie co? Żałuję, że tak późno! Choć... lepiej późno niż wcale. Zauroczyło mnie totalnie i w kolejne wakacje jedziemy tam rodzinnie na wypoczynek. A mowa tu o kompleksie turystycznym niedaleko Skorzęcina, położonym między Jeziorem Białym a Jeziorem Niedzięgiel, nazywanym też Jeziorem Skorzęcińskim. Jest oddalone ode mnie o jakieś pięćdziesiąt kilometrów, a położone urokliwie na Pojezierzu Gnieźnieńskim. Ponieważ Jezioro Niedzięgiel jest czyste, płytkie, z plażami, otoczone pachnącymi lasami, dlatego jest rajem dla spragnionych wakacyjnych kąpieli i letniego odpoczynku.  Powiecie, że takich miejsc w naszym kraju, a szczególnie w moim rejonie, jest bardzo dużo! Owszem, ale ten jest wyjątkowy! Jest bowiem największym w Wielkopolsce letniskiem nad jeziorem, bo położonym na 41 hektarach, zatopionym urokliwie w pachnącym lesie. W dodatku oferuje przybywającym sześć tysięcy (!) miejsc noclegowych, a ich standard jest niezwykle różnorodny! 



Kompleks położony jest kilka kilometrów od miejscowości Skorzęcin i prowadzi do niego jedna droga dojazdowa kończąca się dużym parkingiem, następna droga wyprowadza nas stamtąd. Ma to pewnie uniknąć korkowania trasy, choć nie zawsze tak bywa, bo zainteresowanie turystów tym miejscem jest wyjątkowe. My pojechaliśmy tam w poniedziałkowe przedpołudnie, więc po pobraniu biletu parkingowego i wjazdu okazało się, że było tam jeszcze wiele wolnego miejsca. Dzień wcześniej parking był zapełniony już o godzinie 10 i więcej aut nie wpuszczano.




Już z parkingu widać, że miejsce jest pięknie położone, bo z lewej strony jest Jezioro Białe, a nowe, szerokie alejki prowadzą nas w głąb pachnącego igliwiem lasu. Alejka od lewej strony parkingu kluczy między domkami letniskowymi, jedne zbudowane były w latach 50-tych XX wieku, kiedy zakłady pracy odkryły możliwości turystyczne tego miejsca, inne pachną jeszcze nowością. Są tu też hotele i pensjonaty. Ta alejka po prawej od parkingu wiedzie nas nad Jezioro Skorzęcińskie, a po obu jej stronach znajdują się obiekty zaplecza gastronomiczno-handlowego, widok niczym nad morzem. Jest tu wszystko, czego potrzebuje wypoczywający turysta!






I tak dochodzimy w nietłumne, poniedziałkowe przedpołudnie do centrum ośrodka, aż zauważamy błękit wody. Spacerując po molo można sobie tę przyjemność jeszcze przedłużyć. To kojący widok w gorący dzień!









Plaża jest długa i szeroka, przy niej deptak prowadzący do punktów gastronomicznych i ośrodków wypoczynkowych, a woda czysta i płytka, co widać po baraszkujących w niej dzieciakach i dorosłych. Pływanie w jeziorze w taki gorący dzień to prawdziwa przyjemność.






Atrakcji wodnych znacznie tu więcej. Są wypożyczalnie sprzętu wodnego, a w tym roku na niegłębokich wodach jeziora ustawiono największy w Polsce park wodny. Prawie sto dmuchanych jego elementów zapewnia doskonałą rozrywkę nie tylko dzieciom, ale i dorosłym.










Takie to i jeszcze wiele innych ciekawych atrakcji spotkamy w tej wakacyjnej perełce Wielkopolski. Gdybyście mieli ochotę przyjechać nad Jezioro Skorzęcińskie to naprawdę warto! Zapraszam!!! 



I pozdrawiam 😘😘😘