środa, 19 czerwca 2019

Kolory Rodos.


Nie mogłam się powstrzymać, żeby o nich nie napisać, bo jest ich na Rodos bardzo wiele i występują w najrozmaitszych odcieniach. Te kolory to błękit nieba oraz jego przeróżne odcienie występujące w opływających wyspę wodach. To białe ściany domostw, licznych przydrożnych kapliczek oraz świątyń. Ale oczywiście najwięcej jest odcieni koloru zielonego. To zieleń gajów oliwnych, plantacji winorośli i drzew cytrusowych; zieleń pokrywających zbocza gór sosen i cyprysów; to drzewa laurowe, cedry i ambrowce wschodnie (to gatunek endemiczny) położone w dolinach; to wiecznie zielone krzewy ozdobne, których część to też gatunki endemiczne, rosnące tylko tutaj. To również krzewy ziół, które my znamy najczęściej w wersji suszonej: tymianek, rozmaryn, oregano czy czystek. Do tego doliczyć trzeba zieleń listków wielu gatunków kwiatów, których w maju było jeszcze bardzo dużo. I mnóstwo innych kolorów, które z tej zieleni się wyłaniają, czyli ich różnobarwne kwiaty. Serce się raduje patrząc na taką różnorodność i piękno!






Część roślinności występującej w tym śródziemnomorskim pasie jest mi znana i spotykana także u nas (oleander, bugenwilla, hibiskus). Oczywiście u nas hodowane są w donicach, bo nie przetrwały by zimy, ale są też takie, które widziałam na Rodos po raz pierwszy. Nazwy niektórych udało mi się rozszyfrować, dzięki aplikacji telefonicznej. Poniżej są ich zdjęcia i nazwy. Zapraszam do obejrzenia fotogalerii!

PITTOSPORUM TOBIRA O CUDNYCH, PACHNĄCYCH KWIATACH, DOSKONAŁA NA PARKANY.

WICIOKRZEW LONICERA JAPONICA O FANTAZYJNYCH KWIATACH.
NIESAMOWITY PARKAN Z FIOLETOWEJ BUGENWILLI.
CZERWONA BUGENWILLA.

WILCE WPLECIONE W BUGENWILLE.
LANTANA POSPOLITA Z CUDNYM KWIATEM SKŁADAJĄCYM SIĘ Z...  WIELU KWIATKÓW.
KUFLIK CALISTEMON, CZY TO SZCZOTECZKA DO MYCIA BUTELEK?
 GAURA - JEDEN Z GATUNKÓW TEJ ROŚLINY.
WSZECHOBECNY OLEANDER...
... ORAZ HIBISKUS (ALBO KETMIA CZY RÓŻA CHIŃSKA).
CIEKAWY GATUNEK OSTROGOWCA.
SOCZYSTE KRZEWY ROZMARYNU.
PRZEKWITAJĄCE KWIATKI LECZNICZEGO CZYSTKA.
ORYGINALNE ROŚLINY W PRZYDOMOWYCH DONICZKACH...
... I TU TAKŻE.
 
CZYŻ NIE JEST TO UCZTA DLA OCZU! 
TO W PODZIĘCE ZA WIZYTĘ NA MOIM BLOGU!


18 komentarzy:

  1. Co te kwiatki w sobie mają, że tak chętnie na nie polujemy?! Obiektywem oczywiście.
    Przepiękne! Az by się chciało jechać, i oglądać, i fotografować. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda! Są egzotyczne, często zupełnie inne i rosną sobie nic nie robiąc z małej ilości deszczu. Dla przykładu moje oleandry podlewam, nawożę, a i tak nie są tak dorodne, jak te na południu. Dlatego nas fascynują! Dzięki za komentarz. Zasyłam pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie kolory na długo pozostają w pamięci. A przecież łączą się jeszcze z wspomnieniami, ciepłym morzem i powiewami orzeźwiającego wiatru. Mam nadzieję kiedyś tam dotrzeć.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Pozostają cudne wspomnienia, aż chce się bardziej żyć. Dziękuję za komentarz i również zasyłam pozdrowienia:)

      Usuń
  4. Ślicznie opisałaś kolory Rodos, naprawdę słowa pełne emocji. Tylko człowiek z pięknym sercem potrafi docenić kolory, jakimi obdarza nas matka natura. Wspaniałe widoki, chciałoby się tam pochodzić. :) Kwiaty cudne, ja z mamą mamy bzika na punkcie kwiatów, a jednocześnie nie potrafimy zapamiętać ich nazw. hehe

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za piękny komentarz! Natura jest tak cudna, że trudno jej nie kochać i się nią nie zachwycać. Również zasyłam serdeczne pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne rośliny o bardzo ładnych kwiatach. Zebrałaś je tu razem i rzeczywiście robią wrażenie. Fioletowa ściana kwiatów, coś pięknego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zaniedbane rodyjskie ulice i posesje ratują piękne kwiaty. Rosną wzdłuż ulicy tworząc piękne i pachnące parkany oraz rabaty. To wielka przyjemność podziwiać takie cuda natury. Dzięki za wpis. Również pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Prześliczne roślinki, na tyle różnorodnych barw można patrzeć godzinami :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po to żyjemy, aby podziwiać takie cuda natury. Dzięki za komentarz i również serdecznie pozdrawiam:)







      Usuń
  8. Pięknie:):)
    Kiedy wyjeżdżam gdzieś w cieplejsze rejony Europy zawsze zachwycam się bugenwillami. Ostatnio kupiłam nawet dwie sztuki i posadziłam w doniczkach.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatki bugenwilli są zdawałoby się delikatne, ale rosną i pięknie kwitną w ekstremalnych klimatach. I te ich różnorodne kolory. Najładniejsze widziałam kiedyś w Maroku. A Tobie życzę powodzenia w hodowli, może też spróbuję, bo do tej pory miałam tylko oleandry. Również zasyłam pozdrowienia:)

      Usuń
  9. CUDNIE!!! Piękne zdjęcia!!!
    Uwielbiam Rodos i w ogóle wszystkie wyspy greckie.
    Pozdrawiam Cię w ten upalny wieczór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kocham greckie wyspy: widoki, morze, pyszne jedzenie, historię. Cieszę się, że mogę tam podróżować. Pozdrawiam serdecznie przy już niższych dziś temperaturach:)

      Usuń
  10. Kolory w podróżowaniu są bardzo ważne, zwłaszcza te wywodzące się z natury. Zawsze zwracam uwagę na otaczającą mnie roślinność, niestety rzadko kiedy pamiętam, żeby ją fotografować. Za to pamiętam doskonale, że z mojej pierwsze zagranicznej podróży ( do Grecji ) wróciłam z kilkoma kliszami pełnymi zdjęć palm, które wtedy kojarzyły mi się z egzotyką.
    Masz rację, że to uczta dla oczu. I dla duszy też. Trzeba umieć się cieszyć tymi kolorami. Niektóre z pokazanych przez Ciebie kwiatów to prawdziwe arcydzieła, takie misterne i fantazyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda! Prawdziwe dzieła sztuki, szczególnie kwiat lantany. Nie mogłam się napatrzeć! Natura jest cudowna. Dzięki! Zasyłam pozdrowienia:)

      Usuń
  11. Piękne kwiaty. A rozmaryn przywiozłam sobie z majowej wycieczki na Peloponez. Rósł sobie w pobliżu pól. Wysuszyłam i już. A jak pachnie, muszę uważać aby do potraw nie nasypać za dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam rozmaryn. A te duże krzewy spotkane w Kamiros były zachwycające. Pierwszy raz takie widziałam, zresztą również oregano i czystek. Nie znałam ich rosnących w naturze. I to jest piękne w podróżach! Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń

Jeśli nie jesteś zarejestrowanym użytkownikiem komentuj jako użytkownik anonimowy. Możesz wtedy dodać swój podpis! I wszystko OK. Dziękuję też wszystkim komentującym za odwiedzenie mojego boga:)