05 października, 2023

Stratford - miasto Szekspira. Anglia.

 

Wrzesień. Syn się ożenił, mamusia odeszła… Takich skrajnych emocji nie miałam jeszcze w swoim życiu, więc zdrowie trochę się posypało. Ale życie trwa dalej, mam wsparcie wielu znajomych, w tym blogowych, i zobowiązania, więc się zbieram i wracam. Najpierw do pięknych i kojących wspomnień z podróży do Wielkiej Brytanii. A te najpiękniejsze pochodzą ze Stratford-upon-Avon, czyli ze Stratford nad rzeką Avon w Anglii.






Tę niedużą, ale niezwykle klimatyczną miejscowość, położoną dwie godziny jazdy od Londynu, odwiedza rocznie tłum turystów. A związane to jest z tym, że urodził się tu, mieszkał przed dużą część życia i zmarł Wiliam Szekspir




ROYAL SHAKESPEARE THEATRE. 

To narodowy poeta Anglii, dramaturg i reformator teatru, jeden z najbardziej uznanych twórców na świecie. Jest pochowany w miejscowym kościele Świętej Trójcy (Holy Trinity Church), nazywanym również kościołem Szekspira, bowiem był tutaj też chrzczony i brał ślub. Jest to piękna świątynia (XII/XIII wiek), położona w zielonym parku z cmentarzem.





Trzeba tam zajrzeć będąc w Stratford, aby obejrzeć jej wspaniałą, koronkową architekturę i witraże oraz zobaczyć miejsce, w którym poetę pochowano. A miejsce to wykupił sobie za życia. Spoczywa pod posadzką, ale spogląda na nas z pomnika nagrobnego umieszczonego na ścianie. Leży tam nadal, bowiem jego życzeniem było nie ruszać jego doczesnych szczątków. Miejsce z grobem Szekspira odwiedzamy wykupując bilet za 4 funty, a starszy pan, opiekun tego miejsca, przepiękną angielszczyzną i z wielką dumą opowiedział nam historie związane z poetą. Pokazał nam też kopie aktów jego chrztu i pochówku. Bardzo się cieszę, że tam zajrzeliśmy.









Niezwykle uroczy klimat Stratford wynika z tego, że duża część miejskiej zabudowy pamięta czasy poety, czyli lata 1564-1616, w tym dom, w którym się urodził i kolejny, w którym później mieszkał. 








Spacerując uliczkami miasta natykamy się co krok na fantastyczną architekturę, w tym wiele obiektów szachulcowych, czyli domy w kratkę (choć tutaj bardziej w paski), cudne ich detale i wiele wspomnień o poecie.








DOM DZIADKA ZAŁOŻYCIELA UNIWERSYTETU HARVARDA.























Latem domy i ulice ozdobione są dużą ilością kwiatów, co dodatkowo dodaje miastu uroku. Dziś w tych pięknie odrestaurowanych obiektach mieszczą się budynki mieszkalne, muzea, hotele, restauracje i sklepy w pamiątkami.





Ja jestem miastem zauroczona od pierwszej chwili, gdy je zobaczyłam. Uwielbiam jego zabudowę i klimat. Jeśli do Anglii wrócę, to na pewno właśnie tutaj.