Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zachody słońca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zachody słońca. Pokaż wszystkie posty

11 maja, 2021

Magia zachodów słońca.

Co takiego jest w zachodach słońca, jaka magia działa, że ludzie zatrzymują się spoglądając na horyzont, by móc podziwiać to zjawisko. Zjawisko, które dobrze znamy, bo powtarza się przecież codziennie, no prawie codziennie, bo czasem chmury nam je zasłaniają. Co jest w tym magicznego? Pewnie to, że za każdym razem zachód słońca jest inny. Za każdym razem jest inna gra kolorów i światła na nieboskłonie. Być może to, że żegnamy zmęczone pracą słońce i dziękujemy za wspólnie spędzony dzień. Nawet nie umiem ładniej opisać tego fascynującego zjawiska. Najpiękniej to robią poeci, ludzie wrażliwej natury, choćby Adam Mickiewicz w Panu Tadeuszu:

„Słońce spuściło głowę,

Obłok zasunęło

I raz ciepłym powiewem westchnąwszy

Usnęło".

Każdy zachód słońca jest wyjątkowy! Jednak szczególnie spektakularne są te, gdy słońce zatapia się w mieniących się różnymi barwami wodach jeziora lub morza. Wtedy do końca możemy towarzyszyć kładącemu się spać słoneczku, znikającemu gdzieś tam za horyzontem.  Znalazłam w Internecie wiersz Kaliny Beluch, który wspaniale oddaje klimat kończącego się dnia:

„Słońce wolno się zanurza

Słychać mewy krzyk w oddali

Złote i czerwone blaski

Cieniem kładą się na fali.


Ogarnęło mnie wzruszenie

Wielki spokój i tęsknota

Bezszelestnie znika w toni

Już ostatnia kreska złota.”

A na koniec garstka zdjęć zrobiona nad naszym morzem i w różnych zakątkach świata na dowód, że wszędzie jest spektakularnie i magicznie!

































I jeszcze kilka fotek wykonanych przez mojego sąsiada – Dawida, które pozwolił zamieścić na blogu. Zrobił je w naszych okolicach, są przepiękne i bardzo mu za nie dziękuję!











Następny wpis będzie już z weekendowego wyjazdu do Sopotu.