05 września, 2026

Co nowego w Kazimierzu Biskupim.

 

Od prawie dziesięciu lat przygotowuję wpisy o mojej małej ojczyźnie - Kazimierzu Biskupim. Powstała już taka nieduża swoista kronika na temat jego historii, tej dalszej i bliższej, zabytków oraz czasów współczesnych. Pewne rzeczy się zmieniły, bo świat idzie do przodu i nie da się inaczej. I to jest właśnie najpiękniejsze, że mam tę możliwość oglądać, jak to moje, od przeszło czterdziestu lat, miejsce na Ziemi się zmienia. A dzieje się naprawdę bardzo wiele, zwłaszcza w ostatnich latach. Gdybyście obejrzeli poprzednie wpisy, to widać to jak na dłoni.



Wspomnę tylko, że najstarszymi obiektami są kościoły: farny św. Marcina z Tours z dziewięćsetletnią historią, XVI-wieczny klasztor pobernardyński Misjonarzy Św. Rodziny, który ufundował biskup poznański Jan Lubrański, drewniany kościółek cmentarny św. Izaaka z XVII wieku oraz klasztor kamedułów (XVIII wiek), jeden z dwóch w Polsce, położony w Puszczy Bieniszewskiej. Wszystkie te obiekty są już opisane, więc możecie o nich doczytać. Wspomnę też, że kilka wieków temu do naszych świątyń pielgrzymowali wierni, a to za sprawą Pięciu Braci Męczenników, którzy zostali tu zamordowani w 1003 roku. Parę lat później uznano ich za świętych. Kult Braci był tutaj wtedy bardzo silny i tak pozostało do dziś. Mamy ich w legendach, w herbie miejscowości i w świątyniach. 



Do 1870 roku Kazimierz Biskupi był miastem, potem po dziejowych zawieruchach prawa te stracił i tutaj najważniejsza wiadomość – od przyszłego roku (styczeń, 2027) prawa miejskie mojej małej ojczyźnie zostają przywrócone. Historia zatoczyła koło. Fajnie się mieszkało na wsi, ale nie miała ona możliwości dalszego rozwoju i rozbudowy ograniczona lasami, pokopalnianymi zwałkami i terenami rolniczymi. Wierzę, że teraz będzie więcej szans na rozwój.


ZDJĘCIE ZE STRONY FB GMINY

A teraz zobaczcie co w ostatnich dwóch latach u „mnie” się zmieniło. 

Po pierwsze: ukończono przebudowę przedszkola. Szczególnie okazale prezentuje się z góry. Wyremontowano też szkołę podstawową, którą „ubrano” w przyjemne kolory. 


ZDJĘCIE ZE STRONY FB PRZEDSZKOLA
 

Przebudowano również park między świątyniami. Prace jeszcze w niektórych miejscach trwają, ale efekt wow już jest widoczny. Są nowe alejki i jest więcej drzew. Jest mnóstwo pięknej zieleni, skwerków, łąk kwietnych i kwiatowych rabatów. No i jest staw z kładką spacerową. Ale największą uwagę zwraca duży plac zabaw, profesjonalna siłownia i boisko. Na jego obrzeżach, w ładnej obórce, zamieszkały miniaturowe kozy. Teraz park to bardzo ładne, przyjazne i przyjemne miejsce.













Na jego terenie spotkamy też nieduże figurki Szewczyków - postaci związanych ze średniowieczną tradycją szewską miejscowości oraz legendą o kazimierskich szewcach. Mówi ona, że liczba pracujących tu szewców nigdy nie przekroczyła 100. Zawsze było ich tu 99, a kto próbował założyć kolejny warsztat spotykało go nieszczęście, szybko podupadał albo umierał. Można było tylko zastąpić tego, który już nie działał. Dziś te tradycje i legendę upamiętnia pomnik Szewca oraz urocze figurki małych szewczyków, których jest 17 i zostały oznaczone na turystycznym szlaku. W parku jest ich kilka, pozostałe są rozsiane po całej miejscowości.












Patronem parku został biskup Jan Lubrański, herbu Godziemba, fundator naszego klasztoru, a na terenie parku stanął niedawno jego pomnik. Zasłużył sobie na takie wyróżnienie, bowiem był to bardzo światły człowiek, który zdziałał wiele dobrego dla naszego kraju i Wielkopolski.

Urodził się w 1456 roku w Lubrańcu, na Kujawach. Rodzice byli majętni, więc stać ich było na kształcenie syna na Uniwersytecie Krakowskim, potem studiował w Bolonii i Rzymie, gdzie uzyskał tytuł doktora. Po powrocie pracował w kapitule krakowskiej, poznańskiej i włocławskiej. Był sekretarzem i dyplomatą  Kazimierza Jagiellończyka i Jana Olbrachta, a także, wraz z bratem Mikołajem, zaufanym człowiekiem Zygmunta Starego w Wielkopolsce. W 1498 roku otrzymał biskupstwo poznańskie i w Poznaniu pozostał aż do swojej śmierci w 1520 roku. Co prawda zmarł w Buku, niedaleko Poznania, ale pochowany został w poznańskiej katedrze.






Na Ostrowie Tumskim w Poznaniu podjął mnóstwo prac budowlanych: rozbudował szkołę katedralną, pałac biskupi, do katedry dobudował wieże, wzniósł psałterię, a całość otoczył murami obronnymi. Poza tym zbudował wodociągi, kanalizacje, mosty, wybrukował drogi, a także szpital i kościół św. Stanisława. Wiele z tych budowli przetrwało i można je w Poznaniu oglądać. Rozwinął szeroką działalność kulturalną, a jego dwór był ośrodkiem życia renesansowego. Ponieważ był człowiekiem renesansu zbudował na Ostrowie Tumskim szkołę ponadkatedralną, zwaną Akademią Poznańską, później Akademią Lubrańskiego. Uczęszczali do niej bogaci i biedni, których był mecenasem. Dziś mieści się w niej Muzeum Archidiecezjalne. Zasłużył się też dla okolicy. Wraz ze swoim bratem Mikołajem sprowadził do Kazimierza Biskupiego bernardynów i działał na rzecz ożywienia tutaj kultu Pięciu Braci Męczenników fundując klasztor. To tylko fragment zasług tego wielkiego, choć mało znanego Polaka, któremu Kazimierz Biskupi zawdzięcza tak wiele.




Gdyby ktoś miał ochotę odwiedzić moją miejscowość i przejść Z buta… Szlakiem Szewczyków to serdecznie zapraszam!


NIEWIELKI SZEWCZYK UCZEŃ PO PRAWEJ STRONIE.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli nie jesteś zarejestrowanym użytkownikiem komentuj jako użytkownik anonimowy. Możesz wtedy dodać swój podpis i wszystko OK. Dziękuję też wszystkim komentującym za odwiedzenie mojego boga:)