15 lutego, 2024

Muzeum Pałac Saski w Kutnie.

 

Pałac Saski w Kutnie oglądaliśmy kolejnego dnia po jego otwarciu. Zbiegło się to z pięknym ŚWIĘTEM RÓŻY organizowanym tutaj we wrześniu od prawie pięćdziesięciu lat. O tym pachnącym święcie już na blogu pisałam, o pałacu jeszcze nie. A warto, bo to unikatowa budowla w skali naszego kraju.



Ten pałac podróżny, inaczej pocztowy, został zbudowany na polecenie króla Augusta III Sasa w 1750 roku i był jednym z elementów wielkiego przedsięwzięcia budowy nowego traktu łączącego dwie stolice: Drezno i Warszawę i łatwego poruszania się po nim królewskiego orszaku. Pałac musiał zapewnić królowi i jego rodzinie wygodne i bezpieczne miejsce w trwającej wiele dni podróży. Swą funkcję pełnił do 1763 roku, potem wszedł w skład majątku właścicieli Kutna, a w drugiej połowie XIX wieku przeszedł w prywatne ręce i był przekształcany powoli na punkty usługowe i sklepy. Pod koniec XX wielu władze miasta zaczęły starać się o odzyskanie pałacu, a właściwie tego, co z niego zostało. W dodatku w 2003 roku, część obiektu strawił pożar. Wreszcie w 2015 roku mogła się rozpocząć jego rewitalizacja.


WIDOK OD STRONY ULICY. 

Pałac Saski jest unikalnym połączeniem drewnianej architektury o cechach rezydencji pałacowej połączonej z funkcją zajazdu zbudowane w stylu baroku drezdeńskiego. To podobno jedyny tego typu obiekt pamiętający polsko-saskie czasy. Z tyłu posiada duży, ładnie zagospodarowany dziedziniec z fontanną.


WIDOK OD STRONY DZIEDZIŃCA.


Pałac stoi przy rynku obok dawnego ratusza z połowy XIX wieku. W ratuszu mieściło się do tej pory Muzeum Regionalne, w którym eksponowane są pamiątki dokumentujące przeszłość regionu. Znajdziemy tu artefakty archeologiczne, wyroby etnograficzne, dzieła sztuki ceramicznej, pozostałości wojskowej przeszłości regionu czy pamiątki po zasłużonych obywatelach.



 











Po rewitalizacji pałacu połączono go łącznikiem z ratuszem, a ratusz łącznikiem z wyremontowanym pawilonem - dawną wozownią. W ten sposób, nie wychodząc na zewnątrz można zwiedzać odtworzone pomieszczenia pałacowe, z dość skromnym na razie wyposażeniem, z dawnym muzeum. To świetny pomysł! Wszystko wygląda bardzo estetycznie i jest bardzo wygodne. Odpocząć można na wewnętrznym dziedzińcu, który spiął w całość otaczające go budynki. Obecna nazwa kompleksu to Muzeum Pałac Saski w Kutnie.


FRAGMENT ORYGINALNEGO MURU.


DYSTYNGOWANE DAMY.


XVIII-WIECZNE GRY PLANSZOWE.


PIĘKNE MUZYKA W WYKONANIU PIĘKNEJ DZIEWCZYNY.


NIC, TYLKO ZASIADAĆ DO UCZTY, BO ZA KRÓLA SASA...




KRÓLEWSKA PORCELANA.






FANTASTYCZNY NOCNICZEK.


ŁĄCZNIK RATUSZA Z PAWILONEM.

Podczas święta można go było zwiedzać za darmo, a w dodatku zaobserwować rekonstrukcje historyczne, w którym występował król August III, jego świta, a także oglądać uroczystą paradę oddziałów wojskowych i pokazy walk.








Z PRAWEJ KIBIC Z OKRZYKIEM "BIJ, ZABIJ!".

Przewodnią myślą twórców święta było przywołanie rzeczywistości XVIII wieku, a na wydarzenie stawili się rekonstruktorzy z całej Europy, wcieleni w różne mniej lub bardziej historyczne postaci. Nad pomyślnością festiwalu czuwał sam król August III Sas, którego ze swoją świtą można było spotkać w różnych miejscach, w których odbywały się kutnowskie atrakcje ŚWIĘTA RÓŻY. I rzeczywiście, ze względu na dużą ilość wystylizowanych pięknie osób, można było poczuć się niczym w tamtych czasach.


KRÓL AUGUST III SAS W STROJU SARMACKIM.

Ten wrześniowy dzień w Kutnie obfitował w wiele atrakcji i wrażeń było całe mnóstwo!