Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogrody Zmysłów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogrody Zmysłów. Pokaż wszystkie posty

07 sierpnia, 2020

Niezwykłe wrażenia w Ogrodzie Zmysłów w Muszynie Zdroju.

Dziś zabieram Was na dłuuuugi spacer po Parku Zdrojowym w Muszynie Zdroju. Mieście on się na Zapopradziu, dzielnicy miasta położonej urokliwie na szczycie Suchej Góry oraz na jej zboczach, a także na terenach znajdujących się poniżej, aż do okalającej go rzeki Poprad. Zbudowano tu niezwykle atrakcyjną Strefę Wypoczynkowo-Rekreacyjną dla mieszkańców oraz turystów i kuracjuszy znajdujących się tutaj sanatoriów. Znajdziemy więc tu odkryte baseny, punkty gastronomiczne, parking, platformę widokową, pijalnię wód mineralnych, zestawy do ćwiczeń na powietrzu, ścieżki spacerowe i rowerowe oraz wspomniane w tytule Ogrody Zmysłów, nazywane też Ogrodami Sensorycznymi. Ale i to nie wszystko! No to po kolei…



Przejeżdżamy Poprad i wjeżdżamy w Aleję Zdrojową. Po lewej jest parking i tam zostawiamy auto. Pewnie w normalnym czasie byłby problem tu zaparkować, ale w dobie koronawirusa znów mieliśmy szczęście, bo zwiedzających niewielu. Stamtąd kierunkowskazy prowadzą nas pod górkę do Ogrodów Zmysłów. Im wyżej wchodzimy, tym mamy piękniejsze widoki na miasto i okolicę.





Mijamy muszyńskie sanatoria, a tuż za nimi rozciąga się na dość płaskim wzgórzu niezwykłe miejsce służące do relaksu i terapii, bowiem wdrożono tu w życie pomysł, rzadko jeszcze u nas rozpowszechniony, przystosowania parku nie tylko do odpoczynku na łonie natury, ale również do celów edukacyjnych i terapeutycznych.  Muszyńskie ogrody mają intensyfikować nasze doznania tak, byśmy odbierali je wszystkimi zmysłami. Przystosowano je również dla niepełnosprawnych ruchowo i niewidomych, bowiem tablice informacyjne mają napisy w języku Braille’a.



Po wejściu od razu uwagę zwraca wieża widokowa, z której zobaczyć można nie tylko ogrody, ale miasto i dalszą górzystą okolicę. Wejście nie jest trudne, widoki bajeczne i wypatrzeć można, jak dalej się poruszać, aby jak najwięcej tu zobaczyć.





W pobliżu wieży znajdziemy osiem stref. Jest Strefa zdrowia z urządzeniami do ćwiczeń, które rozmieszczono wśród kwiatowych klombów i skalnych ogródków. Jest też Strefa zapachu i dotyku, gdzie kompozycje zapachowe kwiatów i ziół dostarczyły nam niezwykłych doznań, a bose stąpanie po trawie dostarcza kolejnych. Strefa dźwięku, to szmer płynących strumieni wody, śpiew ptaków, czy chrzęst żwiru, po którym tu dochodzimy. W kolejnej – Strefie smaku, oprócz obserwacji wzrastania i dojrzewania owoców krzewów i drzew, można je także smakować, gdy dojrzeją. Strefa wzroku przenika całe ogrody i stymuluje nasz wzrok nie tylko pięknymi widokami Popradzkiego Parku Krajobrazowego, ale również tym, co znajduje się poniżej. A tam są… Ogrody Magiczne. Ale tutaj mamy jeszcze Strefę Afrodyty, bogini miłości, w której pary nowożeńców mogą posadzić rajskie jabłonie na szczęście oraz Strefę baśni i legend o Muszynie mieszkańców dawnego Państwa Muszyńskiego.










 


Dla mnie to niezwykle interesujące miejsce, pięknie rozplanowane i zadbane. Dodam jeszcze, że pośrodku jest ciekawie wkomponowana szklana kawiarenka.



A stamtąd wijącymi się po wzgórzu alejkami dochodzimy do kolejnych atrakcji, które z góry prezentują się niezwykle okazale. 





A są tu Magiczne Ogrody stworzone wokół pijalni Antoni, nazywane Ogrodami Miłości. To tu poczujemy się niczym w antycznej krainie greckich bogów, bowiem stoją tu ich dumne figury. Obok jest staw z ptasią wyspą, fontanna, pawilony oraz woliery z egzotycznymi ptakami i wiele ławeczek do odpoczynku. Mnóstwo tych pokręconych alejek spacerowych! Aż dostałam zadyszki, ale chciałam to wszystko zobaczyć na własne oczy. 









Ale na tym nie koniec. Niedawno utworzono jeszcze Ogrody Tematyczne. Te są mniejsze, a roślinność, która stanowi ich tło jest jeszcze niewielka. Znalazłam więc Ogród Współczesny, Francuski i Antyczny. Nie wiem, czy czegoś  nie pominęłam, bo ogarnąć ten rozległy i pięknie zagospodarowany teren, to mistrzostwo świata! A podobno ma być jeszcze rozbudowywany! Ciekawa jestem, jak będzie on wyglądał za kilka lat.














Po krótkim odpoczynku, zmęczeni, ale nasyceni zmysłowymi wrażeniami muszyńskich ogrodów wróciliśmy, tym razem wygodnymi alejkami wzdłuż Doliny Popradu, na parking. Nawet kapryśna zazwyczaj pogoda podczas naszego pobytu w Krynicy tutaj nam dopisała. Gdybyście byli gdzieś w okolicy to zajrzyjcie na muszyńskie Zapopradzie! Przygotujcie nogi do chodzenia i trochę więcej czasu, bo mnóstwo tu atrakcji dla każdego!!!



Bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny na blogu, bowiem właśnie wskoczyło pięćdziesiąt tysięcy odsłon!

Miłego weekendu kochani! Cieszcie się tymi pięknymi, letnimi dniami!!!

 💓💖💗