Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piechowice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piechowice. Pokaż wszystkie posty

13 lutego, 2022

Huta Szkła „Julia” w Piechowicach.

 

Huta Szkła Julia jest jedną z niewielu działających do dziś hut szkła kryształowego w Polsce. Szkło kryształowe jest wyjątkową odmianą szkła wzbogaconą o tlenki ołowiu, które sprawiają, że takie szkło posiada wyjątkowy blask i możliwość zdobienia go poprzez cięcie diamentem (grawerowanie). Wyroby kryształowe są więc niezwykle atrakcyjne i dość ekskluzywne.




TROCHĘ HISTORII.

Huta Szkła Julia mieści się w Piechowicach, niedużym miasteczku nieopodal Szklarskiej Poręby. Jej historia sięga połowy XIX wieku i jest ściśle związana z dwoma niemieckimi producentami szkła: hutą Josephine ze Szklarskiej Poręby i hutą Fritza Heckerta z Piechowic. Ta pierwsza powstała na polecenie często wspominanego już na blogu śląskiego rodu Schaffgotschów i szybko osiągnęła sukces dzięki wprowadzaniu nowych technik szklarskich i wysokiemu poziomowi artystycznemu. Powstałe tam wyroby były nagradzane na  całym świecie za innowacyjność i potem trafiały na królewskie i arystokratyczne stoły. Pod koniec XIX wieku członek niemieckiej rodziny królewskiej Friedrich Wilhelm Heckert założył konkurencyjną hutę w Piechowicach. Wkrótce swym kunsztem dościgła ona tę w Szklarskiej. Na początku XX wieku połączyły się ze sobą tworząc spółkę i razem wyruszyły na podbój świata. Po drugiej wojnie huta w Piechowicach przyjęła nazwę Julia.

Pod koniec ostatniego stulecia ogłoszono jej upadłość, ale w 2006 roku wykupiła ją polska rodzina i wznowiła produkcję, a większość jej wyrobów znów jest nagradzana i trafia na polskie oraz zagraniczne rynki. Dziś jest jedyną ocalałą pamiątką po wspaniałych tradycjach szklarskich tej części Karkonoszy. Na stronie huty czytamy, że jest jedynym żywym pomnikiem huty Josephine w starych murach huty Fritza Heckerta i w którym splata się historia, piękno szklanych arcydzieł i ręczny proces produkcji!






SPACER PO HUCIE.

Bo dziś ta zabytkowa fabryka dalej wyrabia swoje szklane arcydzieła tradycyjną ręczną techniką, a na dodatek można z bliska podziwiać ten proces, bowiem dostępna jest ona dla zwiedzających. Spacerujemy w przewodnikiem po wszystkich stanowiskach pracy i podglądamy jak wydmuchiwane jest szkło, formowane, szlifowane i zdobione z ogromną precyzją i niesamowitym mistrzostwem. Nie wiem, czy to dla pracowników huty wygodne, że ciągle ktoś kręci się po hali produkcyjnej i podgląda ich pracę. Ale dla zwiedzających to fantastyczna przygoda! Można również, po umówieniu się, uczestniczyć w warsztatach i poznać techniki wytwarzania kryształów.










KRYSZTAŁ WRACA DO ŁASK!

Dziś w ofercie huty znajdujemy kryształowe kieliszki, szklanki, karafki, misy-owocarki, talerze, puchary, świeczniki. Mogą być grawerowane, są też ciekawie malowane, bowiem połączono tu tradycyjne rzemiosło z nowoczesnym designem zdobywającym uznanie i nagrody. Całą ofertę zobaczymy w dwóch sklepach  (również sklep internetowy), które znajdują się na terenie huty. Wyglądają one z całą tą ekskluzywną ekspozycją niezwykle elegancko. Taki zakup to fajny pomysł na prezent lub dla domu. I pomyśleć, że kryształ wraca do łask! Nie na darmo więc odkurzałam swoją kolekcję przez te wszystkie lata, kiedy nie był modny.







W KRYSTALIUM.

Obok jest kawiarenka KRYSZTAŁOWA, gdzie można wypić kawę i zjeść jeden z pysznych deserów, oczywiście, na kryształowym naczyniu. Polecam też znajdujące się obok kompendium wiedzy o zakładzie, czyli KRYSTALIUM, w którym w nowoczesnej, multimedialnej formie opowiedziana jest historia huty i szklarstwa w Karkonoszach. Można tu też na własnych dłoniach poczuć ciężar masy kryształowej, pokolorować szkło czy obejrzeć rodzaje szlifów na kryształach. Zapomniałam dodać, że w hucie można obejrzeć też specjalne lub wyjątkowe projekty, np. ten, na którym wygrawerowane zostały kwitnące migdałowce z obrazu Van Gogha na zamówienie amsterdamskiego Van Gogh Museum, albo ten przygotowany w prezencie dla papieża Franciszka. Niezwykłe doświadczenie!  Warto to wszystko zobaczyć!












KIELICH I KARAFKA ZE SZLIFAMI
MAGNOLII VAN GOGHA.

NA ZAKOŃCZENIE…

Dodam jeszcze, że dojazd do huty w Piechowicach jest łatwy, bo już z głównej drogi dojazdowej do Szklarskiej jest widoczna reklama, dzięki której i my tam trafiliśmy. Nie ma też problemu z parkowaniem, bo jest on dostępny na terenie zakładu, jak i obok niego. Nie wiem, czy jest takie drugie miejsce w Polsce, dlatego gdy Was rzuci w tamte strony, to zajrzyjcie do Huty Szkła Kryształowego Julia w Piechowicach!