Podczas październikowego zwiedzania Sycylii zobaczyłam wiele
niezwykłych świątyń, które są świadectwem świetności i bogatej, wielokulturowej
historii wyspy. Z pewnością katedra w Monreale jest z nich
najpiękniejsza i jest w ścisłej czołówce tych, które w ogóle oglądałam.
Monreale, położone kilka kilometrów od Palermo,
ze swymi wąskimi zabytkowymi uliczkami jest miastem, które warto wziąć pod
uwagę podczas zwiedzania północnej części wyspy. Jest położone nieco wyżej,
więc mamy stamtąd wspaniałe widoki na Palermo i okolicę.
Jednak główną atrakcją miasta jest monumentalny kompleks składający się z kościoła,
klasztoru z krużgankami i pałacu królewskiego wzniesionych w XII wieku
przez potomka wikingów - młodego normańskiego króla Wilhelma II, zwanego
później Dobrym. Miejscowa legenda głosi, że odpoczywającemu pod drzewem
po polowaniu królowi ukazała się Matka Boska i nakłoniła go do wybudowania w
tym miejscu świątyni wskazując miejsce, w którym jego ojciec król Wilhelm I Zły
zakopał skarb. Ten skarb miał być przeznaczony na budowę maryjnego kościoła.
Jednak powód budowy był bardziej przyziemny, bowiem młody król, skonfliktowany z Kościołem w Palermo chciał w ten sposób pokazać swą wyższość i utwierdzić swe wpływy. Ich rywalizacja doprowadziła do wybudowania dwóch katedr, dwóch pomników, które były widocznym i namacalnym wyrazem ich władzy. Skutki rywalizacji przetrwały do dzisiaj i cieszą oczy odwiedzających, a światowa sztuka zyskała wtedy dwie bezcenne budowle.
![]() |
| KATEDRA W PALERMO. |
O katedrze w Palermo, jak widać powyżej bardziej zdobnej z zewnątrz, będzie innym razem, a dziś ta bardziej niezwykła, czyli katedra w Monreale, najwspanialszy zabytek epoki normańskiej na Sycylii, która została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO za swą ciekawą konstrukcję oraz bogactwo wspaniałych mozaik we wnętrzu. Jest to unikatowy w skali światowej relikt architektury normańskiej, bizantyjskiej i arabskiej, który jest pamiątką po wielokulturowej i niezwykle zróżnicowanej historii wyspy.
Z daleka wygląd katedry nie zwiastuje wielkich rewelacji. Z placu przed świątynią widzimy jej prostą, kamienną normańską bryłę, dwie nierówne wieże, dobudowany w innym stylu duży portyk, ale w miarę zbliżania zauważamy nad nim fragment ornamentu wywodzący się ze sztuki arabskiej. Gdy jesteśmy całkiem blisko pod portykiem dostrzegamy wspaniały portal z paskiem ozdobnych mozaik zdobiący jeszcze wspanialsze drzwi brązowe z XII wieku z 42 przedstawieniami scen z Biblii.
Kiedy obejdziemy katedrę z lewej strony dostrzeżemy pod podcieniami podobny
portal ozdobiony kolorowymi mozaikami z kolejnymi drzwiami z brązu, które
prowadzą nas do wnętrza świątyni. Tutaj też stoi pomnik króla Wilhelma II Dobrego
trzymającego w dłoni bryłę katedry.
Zanim jednak do niej zajrzymy obchodzimy ją z tyłu, gdzie w apsydzie
widoczne są oryginalne arabskie geometryczne dekoracje ozdobione mozaikami
z czarnego, żółtego i białego kamienia. W pobliżu znajduje się sklepik, w którym
można zakupić równie oryginalną pamiątkę, którą są magnesy, ale takie
wyjątkowe, bowiem są to ręcznie robione kolorowe mozaiki na wzór tych ze
świątyni.
Te delikatne na razie mozaiki i zdobienia były tylko namiastką bogactwa,
które widzimy po wejściu do środka kościoła. Ale jest to bogactwo, które nie
przytłacza, tylko wprowadza w stan takiego zachwytu, z którego długo nie można
się otrząsnąć. Najpierw rzucają się w oczy złocone bizantyjskie mozaiki okalające
całą górną powierzchnię budowli. Wykonano je z kawałków kolorowego szkła i
kamienia z płatkami złota. Sklepienie jest drewniane, ale równie bogato
zdobione i złocone. Od tych zdobień bije blask, choć świątynia nie jest
oświetlona.
Dopiero potem dostrzegamy trzy nawy, które rozdzielają dwa rzędy kolumn z
korynckimi głowicami. Posadzka i dolne partie ścian katedry wykończone są
kolorowym marmurem na wzór islamskich meczetów.
Z nawy głównej spogląda na nas siedmiometrowa postać Jezusa Pankratora,
jedyna podświetlona część kościoła. Ta mozaika jest ogromna i doskonała w swym
wyrazie oraz wykonaniu. Poniżej zauważymy Matkę Boską otoczoną aniołami i
apostołami.
Kiedy po wrzuceniu dwóch euro zostaje oświetlona na pół minuty cała
świątynia słychać odgłosy zachwytu obecnych w jej wnętrzach zwiedzających,
bowiem jej blask odsłania najdrobniejsze elementy mozaik otaczających nas
dookoła przedstawiających całą historię biblijną – od stworzenia świata, aż po
życie świętych Piotra i Pawła. Od jednej ściany do drugiej rozwija się historia
stworzenia świata, są sceny z Adamem i Ewą, Kainem i Ablem, Noem i Arką, wieżą
Babel, jest zapowiedź przyjścia Chrystusa, jego narodziny, czynione cuda, jego
śmierć i zmartwychwstanie. Ponad 6 tysięcy metrów kwadratowych kolorowej i
złoconej doskonałości, choć to nie malunki tylko mozaiki! Trudno od nich
oderwać wzrok, bo tworzą magiczną, niemal mistyczną atmosferę.
W prawym ołtarzu bocznym, przebudowanym po pożarze w 1811 roku, który
zniszczył drewniany sufit, organy, chór i część grobowców, spoczywają szczątki
królów Wilhelma I i Wilhelma II. W katedrze spoczywa też Małgorzata z Navarry,
żona tego pierwszego oraz jej synowie. Jest tu też sarkofag króla Francji
Ludwika IX.
To imponujące rozmiarami i wykonaniem wnętrze to prawdziwe, zapierające
dech w piersi dzieło sztuki, arcydzieło dawnych mistrzów stworzone tysiąc lat
temu!

























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli nie jesteś zarejestrowanym użytkownikiem komentuj jako użytkownik anonimowy. Możesz wtedy dodać swój podpis i wszystko OK. Dziękuję też wszystkim komentującym za odwiedzenie mojego boga:)