31 października, 2026

Katedra w Monreale. Sycylia.

 

Podczas październikowego zwiedzania Sycylii zobaczyłam wiele niezwykłych świątyń, które są świadectwem świetności i bogatej, wielokulturowej historii wyspy. Z pewnością katedra w Monreale jest z nich najpiękniejsza i jest w ścisłej czołówce tych, które w ogóle oglądałam.



Monreale, położone kilka kilometrów od Palermo, ze swymi wąskimi zabytkowymi uliczkami jest miastem, które warto wziąć pod uwagę podczas zwiedzania północnej części wyspy. Jest położone nieco wyżej, więc mamy stamtąd wspaniałe widoki na Palermo i okolicę.



Jednak główną atrakcją miasta jest monumentalny kompleks składający się z kościoła, klasztoru z krużgankami i pałacu królewskiego wzniesionych w XII wieku przez potomka wikingów - młodego normańskiego króla Wilhelma II, zwanego później Dobrym. Miejscowa legenda głosi, że odpoczywającemu pod drzewem po polowaniu królowi ukazała się Matka Boska i nakłoniła go do wybudowania w tym miejscu świątyni wskazując miejsce, w którym jego ojciec król Wilhelm I Zły zakopał skarb. Ten skarb miał być przeznaczony na budowę maryjnego kościoła.  



Jednak powód budowy był bardziej przyziemny, bowiem młody król, skonfliktowany z Kościołem w Palermo chciał w ten sposób pokazać swą wyższość i utwierdzić swe wpływy. Ich rywalizacja doprowadziła do wybudowania dwóch katedr, dwóch pomników, które były widocznym i namacalnym wyrazem ich władzy. Skutki rywalizacji przetrwały do dzisiaj i cieszą oczy odwiedzających, a światowa sztuka zyskała wtedy dwie bezcenne budowle.


KATEDRA W PALERMO.


O katedrze w Palermo, jak widać powyżej bardziej zdobnej z zewnątrz, będzie innym razem, a dziś ta bardziej niezwykła, czyli katedra w Monreale, najwspanialszy zabytek epoki normańskiej na Sycylii, która została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO za swą ciekawą konstrukcję oraz bogactwo wspaniałych mozaik we wnętrzu. Jest to unikatowy w skali światowej relikt architektury normańskiej, bizantyjskiej i arabskiej, który jest pamiątką po wielokulturowej i niezwykle zróżnicowanej historii wyspy.

Z daleka wygląd katedry nie zwiastuje wielkich rewelacji.  Z placu przed świątynią widzimy jej prostą, kamienną normańską bryłę, dwie nierówne wieże, dobudowany w innym stylu duży portyk, ale w miarę zbliżania zauważamy nad nim fragment ornamentu wywodzący się ze sztuki arabskiej. Gdy jesteśmy całkiem blisko pod portykiem dostrzegamy wspaniały portal z paskiem ozdobnych mozaik zdobiący jeszcze wspanialsze drzwi brązowe z XII wieku z 42 przedstawieniami scen z Biblii.





Kiedy obejdziemy katedrę z lewej strony dostrzeżemy pod podcieniami podobny portal ozdobiony kolorowymi mozaikami z kolejnymi drzwiami z brązu, które prowadzą nas do wnętrza świątyni. Tutaj też stoi pomnik króla Wilhelma II Dobrego trzymającego w dłoni bryłę katedry.






Zanim jednak do niej zajrzymy obchodzimy ją z tyłu, gdzie w apsydzie widoczne są oryginalne arabskie geometryczne dekoracje ozdobione mozaikami z czarnego, żółtego i białego kamienia. W pobliżu znajduje się sklepik,  w którym  można zakupić równie oryginalną pamiątkę, którą są magnesy, ale takie wyjątkowe, bowiem są to ręcznie robione kolorowe mozaiki na wzór tych ze świątyni.




Te delikatne na razie mozaiki i zdobienia były tylko namiastką bogactwa, które widzimy po wejściu do środka kościoła. Ale jest to bogactwo, które nie przytłacza, tylko wprowadza w stan takiego zachwytu, z którego długo nie można się otrząsnąć. Najpierw rzucają się w oczy złocone bizantyjskie mozaiki okalające całą górną powierzchnię budowli. Wykonano je z kawałków kolorowego szkła i kamienia z płatkami złota. Sklepienie jest drewniane, ale równie bogato zdobione i złocone. Od tych zdobień bije blask, choć świątynia nie jest oświetlona.






Dopiero potem dostrzegamy trzy nawy, które rozdzielają dwa rzędy kolumn z korynckimi głowicami. Posadzka i dolne partie ścian katedry wykończone są kolorowym marmurem na wzór islamskich meczetów.






Z nawy głównej spogląda na nas siedmiometrowa postać Jezusa Pankratora, jedyna podświetlona część kościoła. Ta mozaika jest ogromna i doskonała w swym wyrazie oraz wykonaniu. Poniżej zauważymy Matkę Boską otoczoną aniołami i apostołami.




Kiedy po wrzuceniu dwóch euro zostaje oświetlona na pół minuty cała świątynia słychać odgłosy zachwytu obecnych w jej wnętrzach zwiedzających, bowiem jej blask odsłania najdrobniejsze elementy mozaik otaczających nas dookoła przedstawiających całą historię biblijną – od stworzenia świata, aż po życie świętych Piotra i Pawła. Od jednej ściany do drugiej rozwija się historia stworzenia świata, są sceny z Adamem i Ewą, Kainem i Ablem, Noem i Arką, wieżą Babel, jest zapowiedź przyjścia Chrystusa, jego narodziny, czynione cuda, jego śmierć i zmartwychwstanie. Ponad 6 tysięcy metrów kwadratowych kolorowej i złoconej doskonałości, choć to nie malunki tylko mozaiki! Trudno od nich oderwać wzrok, bo tworzą magiczną, niemal mistyczną atmosferę.





W prawym ołtarzu bocznym, przebudowanym po pożarze w 1811 roku, który zniszczył drewniany sufit, organy, chór i część grobowców, spoczywają szczątki królów Wilhelma I i Wilhelma II. W katedrze spoczywa też Małgorzata z Navarry, żona tego pierwszego oraz jej synowie. Jest tu też sarkofag króla Francji Ludwika IX.




To imponujące rozmiarami i wykonaniem wnętrze to prawdziwe, zapierające dech w piersi dzieło sztuki, arcydzieło dawnych mistrzów stworzone tysiąc lat temu!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli nie jesteś zarejestrowanym użytkownikiem komentuj jako użytkownik anonimowy. Możesz wtedy dodać swój podpis i wszystko OK. Dziękuję też wszystkim komentującym za odwiedzenie mojego boga:)