23 stycznia, 2023

Spacerkiem po historycznym centrum Bydgoszczy.

 

Nie wiem, czy wiecie, że województwo kujawsko-pomorskie ma dwie stolice. Jedną z nich jest opisywany już kilkakrotnie, mój ulubiony, Toruń, a drugą Bydgoszcz. Dziś pospacerujemy po tym drugim mieście, które lokował Kazimierz Wielki, choć osady istniały tu już wcześniej, bowiem leżały na trasie Bursztynowego Szlaku. Nie będzie to jednak spacerek, raczej spacer, bo miasto jest bardzo duże i nogi na pewno rozbolą podczas zwiedzania. Dlatego ograniczymy się do ścisłego centrum i zobaczymy jego najciekawsze miejsca i obiekty.





Wspomnieć należy, że Bydgoszcz to miasto skąpane w zieleni i poprzedzielane siecią rzek. Gdy spojrzycie na mapę, to zobaczycie ile jest parków, skwerów i lasów. Z jednej strony opływa je Wisła, przez centrum przepływa Brda, którą brodem pokonywali handlujący na Szlaku Bursztynowym, jest też Kanał Bydgoski. Miasto jest coraz ładniejsze i coraz bardziej zadbane. I te wspaniałe walory powodują, że jest niezwykle atrakcyjne. Jeśli do tego dodać długą i ciekawą historię po której pozostało wiele pamiątek, to będzie oznaczało, że trzeba je odwiedzić.







ŚWIADKOWIE ŚREDNIOWIECZA.

Najstarsza część Bydgoszczy znajduje się w zakolu Brdy, która chroniła je przed najazdami nieprzyjaciół. Kiedy król Kazimierz Wielki ulokował tu miasto pobudował zamek, a nieosłoniętą przez rzekę część miasta otoczył murami obronnymi. Najazdy szwedzkie spowodowały jednak ogromne zniszczenia i do dziś zachował się tylko fragment murów z piątą basztą. Przetrwały też świątynie, jedna z nich to katedra św. Marcina i Mikołaja, sanktuarium MB Pięknej Miłości. Stoi przy ulicy Farnej odchodzącej ze starego rynku i jest widoczna z wielu miejsc starego miasta. Zaś wnętrze kościoła jest bajecznie kolorowe.










STARY RYNEK.

Obecna zabudowa rynku to mieszanka ozdobnej XIX-wiecznej architektury będącej wynikiem ówczesnej ogromnej prosperity miasta oraz powojennej odbudowy. Znajduje się tu ratusz, który umieszczono w zabytkowym gmachu byłego kolegium jezuickiego. Wszędzie jest mnóstwo zieleni i kwiatów. 











STARE I NOWE.

Spacerując tą częścią Bydgoszczy zwrócimy na pewno uwagę na to, że oprócz starej, zabytkowej zabudowy znajdziemy również współczesne rozwiązania architektoniczne. Między wiekowymi budynkami jest wiele nowego, ale bardzo ciekawie stylizowanego i wpisanego w klimat starego miasta. Czasem takie rozwiązania rażą w oczy. Tutaj tego nie poczułam, a nawet mi się podobało.













NAD BRDĄ.

Spacer bulwarami nad Brdą, których częścią jest Rybi Rynek, dostarcza również wspaniałych doznań. Oprócz oglądania zabudowy ze spichrzami, które świadczą o tym, że miasto było kiedyś  jednym z najważniejszych miejsc, gdzie handlowano zbożem, piwem i solą, możemy stąd podziwiać wspaniałą panoramę miasta znajdującą się po drugiej stronie rzeki. Na rzece zwiedzimy ciekawe Muzeum Legend Szyperskich znajdujące się na wypielęgnowanej barce. Wspaniale byłoby też odkrywać Bydgoszcz w pokładu tramwaju wodnego kursującego latem po rzece, ale to podczas następnej wizyty.














KLIMATYCZNE ULICZKI.

Można krążyć nimi i krążyć! I podziwiać ich piękną zabudowę odnajdując ciekawe kamienice i budynki użyteczności publicznej, wspaniałe ich detale, a także restauracje i muzea. Jedno z nich, niezwykle pomysłowe, znajduje się na ulicy Długiej. To Muzeum Mydła i Historii Brudu. Intrygujące? Na pewno! Jest niewielkie, ale treściwe. Można tu wykonać samodzielnie pachnące mydełko, zobaczyć polskie kosmetyki wyprodukowane w „jedynie słusznych czasach” oraz posłuchać przewodnika opisującego historię higieny od czasów najdawniejszych i… dowiedzieć się, że największymi brudasami, nieużywającymi prawie w ogóle wody, byli współcześni Ludwikowi XIV - francuskiemu Królowi Słońce(!). I zobaczyć czym uśmiercali to, co im pod perfumowanymi perukami wędrowało!!! Czasem żołądek podchodzi do gardła, więc opowieści  nie dla wrażliwych, choć wspomniany przewodnik robi to fantastycznie, z humorem!





















WYSPA MŁYŃSKA.

W końcu i tutaj dotrzemy jednym z mostków zbudowanych przez Młynówkę. Wyspa Młyńska to miejsce, gdzie wieki temu funkcjonowały młyny, potem królewska mennica, a jeszcze później pruskie Młyny Królewskie. Dziś to zielone serce Bydgoszczy, nieduża enklawa w centrum wielkiego miasta, nie zagarnięta przez łapczywą współczesną cywilizację – czytamy na stronie miasta. Rewitalizowana od jakiegoś czasu mieści nowoczesne muzea i galerie, place zabaw, ciągi spacerowe łączące je z miastem, aleje starych drzew i przystań z wodną komunikacją. Świetne miejsce, w którym można odpocząć i w którym odbywa się wiele imprez na świeżym powietrzu, tak, jak podczas mojego czerwcowego pobytu.


REWITALIZOWANE MŁYNY ROTHERA.





NOWOCZESNA PRZYSTAŃ BYDGOSZCZ.




BUDYNEK OPERY NOVA.




PO LEWEJ KATEDRA, PO PRAWEJ JEDNO Z MUZEÓW.


WENECJA BYDGOSKA.

Wenecja Bydgoska, zespół architektoniczny znajdujący się po drugiej strony Młynówki obejmuje kamienice i fabryki budowane tutaj w XIX-wieku. Łatwy dostęp do wody sprawił, że powstała tu zwarta zabudowa wielu budowli, która przetrwała do dziś. Od rzeki oddziela ją wąska dróżka, którą dziś można pokonać, by dostać się do jednej z restauracji tutaj się znajdujących, bowiem część obiektów jest wyremontowana, część sypiąca prosi się o szybką pomoc. Miejsce nazwane Wenecją na pewno na wyrost, w dodatku podczas mojej wizyty porządnie zarośnięte, ale jest ładnie położone i ma potencjał. 






OPERA NOVA.

Balet Alicja w Krainie Czarów w Operze Nova to był główny cel ubiegłorocznego czerwcowego przyjazdu do Bydgoszczy. Rewelacyjne widowisko, w którym występowali mali artyści, a widownia wypełniona była mnóstwem małych, skupionych melomanów baletu. Ciekawą architektonicznie bryłę opery widać z wielu miejsc podczas śródmiejskiego spacerowania. Na pewno zwróciliście uwagę na nią już uwagę – to trzy białe kręgi, które składają się na całość obiektu. Są one dziś jednym z symboli miasta. Najbardziej podobał mi się widok na operę z Wyspy Młyńskiej, a z amfiteatru pod operą pięknie prezentuje się z kolei Wyspa Młyńska. Taka widokowa współpraca!







 

NA KONIEC…

Pokazałam Wam fragment Bydgoszczy z jej najciekawszymi miejscami. Jest ich znacznie więcej i może będzie okazja jeszcze je Wam przedstawić. Jeśli zaś sami zechcecie miasto odwiedzić, to na pewno będziecie nim zachwyceni!