Nasze tegoroczne wakacje zarezerwowałam już w grudniu w naszym ulubionym poznańskim Biurze Podróży Oskar. Miała to być Budva w Czarnogórze. Cena wtedy była bardzo korzystna, a długa podróż autokarem nie sprawia nam na razie większych problemów.
Skończyło się
jednak na Chorwacji (ulubiona Czarnogóra poczeka!) i jednym z jej kurortów – Makarskiej. I wiecie
co? Spędziliśmy super wakacje w pięknym miejscu, w niezwykle korzystnej cenie,
bo za 3,5 tyś. zł ze śniadaniami i obiadokolacjami (na które trzeba kawałek
dojść), w pięknym apartamencie Rosa z widokiem na morze i góry! I dzisiejszy
wpis będzie właśnie o urokach Makarskiej oraz trochę o innych chorwackich
miejscach, które udało nam się zobaczyć.
W Makarskiej byłam „na chwilę” parę lat temu i zachwyciłam się tym miastem ogromnie. Postanowiłam wtedy, że gdy będę miała okazję, to wrócę tu na dłużej. I teraz miałam je dla siebie przez cały tydzień! A dlaczego się tak zachwycam? Bo nigdy jeszcze nie widziałam tak urokliwie położonego kurortu wakacyjnego. Zresztą sami zobaczcie!
POŁOŻENIE MAKARSKIEJ.
Makarska leży w Środkowej
Dalmacji nad Morzem Adriatyckim na Riwierze Makarskiej
ciągnącej się wzdłuż chorwackiego wybrzeża na odległość kilkudziesięciu
kilometrów. Przejazd tym odcinkiem trasy jest niezwykle atrakcyjny, bo są tu cudnie
wpisane w zatoczki małe miasteczka, zachwycające krajobrazy, ale też często
mrożące krew w żyłach trasy ze względu na znaczne wysokości.
Samo miasto, liczące kilkanaście tysięcy mieszkańców, położone jest uroczo nad zatoką Donja Luka, ma dwa półwyspy i otoczone jest pięknymi plażami z dającymi cień sosnami alepskimi. Woda jest krystalicznie czysta i już ciepła o tej porze roku, i ten jej turkusowy kolor… Tylko większe lub drobniejsze kamienie trochę psują tę całkowitą idyllę (nie obejdzie się więc bez butów ochronnych).
Obok plaż jest zadbana, ukwiecona promenada z restauracjami i kawiarenkami ciągnąca się przez całe miasto, a za nią są dzielnice mieszkaniowe rozłożone na zboczach gór.
Widok
kończy się monumentalnymi szczytami masywu górskiego Biokovo, którego
najwyższy szczyt – Sveti Jure ma 1762 metry. Po prostu bajeczne
położenie!
W Makarskiej
jest sporo hoteli, w tym kilka luksusowych położonych przy plaży, jednak
większość to prywatne wille i apartamenty, wciśnięte dość niezwykle obok
siebie, bowiem mieszkańcy żyją głównie z turystyki. Problem mogą stanowić
podejścia do nich dość ostro pod górkę (więc nie są dla wszystkich), często
bardzo wąskimi uliczkami, które trudno znaleźć, bo oznakowania są słabe. Ale
jak poznamy topografię miasta, w czym pomoże nam mapa, rezydent lub wujek google,
to możemy rozkoszować się wspaniałymi wakacjami z piękną pogodą przez większą część
roku.
STARE
MIASTO W MAKARSKIEJ.
Makarska ma
jeszcze więcej do zaoferowania. Choćby przebogatą przeszłość z wątkiem
słowiańskim w tle. Jest też kilka zabytkowych obiektów: kościół
franciszkański z XVII wieku i katedra św. Marka z XVIII wieku. Jednak
większość budynków w najstarszej części miasta jest odbudowana, bowiem dotknęły
ją zniszczenia z czasów drugiej wojny oraz potężne trzęsienie ziemi w 1962
roku. Wojna bałkańska na szczęście ją ominęła. Ale i tak spacer jego wąskimi
uliczkami dostarcza wielu przyjemnych doznań. Zwłaszcza, że każda z nich
wychodzi na obsadzony palmami bulwar i port.
PORT W
MAKARSKIEJ.
Port w
Makarskiej jest jednym z piękniejszych w Dalmacji. Znajduje się w
zatoce naprzeciw Starego Miasta i cumują w nim luksusowe jachty, statki
turystyczne i prom kursujący na wyspę Hvar i Brač. Ale
najpiękniejsze są stąd widoki!
ZIELONE I
UKWIECONE MIASTO.
Choć klimat
jest tu suchy i temperatury dość wysokie przez dużą część roku (w czasie
naszego czerwcowego pobytu już było 30 stopni), to flora miejska jest niezwykle
bogata. Od wspomnianych sosen z Aleppo, poprzez palmy, oleandry, bugenwille oraz
inne śródziemnomorskie piękności i poprzez ukwiecone parki, place czy
restauracje przy promenadach, po rosnące wszem i wobec drzewka oliwne, krzewy
figowe czy kiwi. Uprawiany jest prawie każdy dostępny skrawek ziemi wokół domów i rosną tu uprawiane przez ich mieszkańców pomidory, papryka, fasola oraz winorośl. Bardzo mi się to podoba!
INNE
ATRAKCJE WOKÓŁ MAKARSKIEJ.
Jest ich tu
całe mnóstwo i są niezwykle atrakcyjne, jak wszystkie chorwackie miejscówki, które
już na blogu wcześniej opisywałam. Teraz skorzystałam z wyjazdu do parku krajobrazowego
Biokovo, gdzie spełniłam swe marzenie i stanęłam na szklanej, widokowej
platformie Skywalk, wjechaliśmy też na najwyższy szczyt masywu – Sveti
Jure, a niższy szczyt Vosač zaliczyłam na własnych nogach. Wszystko
to dla niezwykłych widoków! Popłynęliśmy też na wyspy Hvar i Brač,
by zachwycać się ich klimatem i odpocząć na jednej z najpiękniejszych chorwackich
plaż – Zlatni Rat. Zwiedziłam też ponownie Dubrownik i… ponownie
w strugach deszczu. Chyba do trzech razy sztuka! Wszystkie miejsca pojawią się
wcześniej czy później na blogu.
![]() |
| NA PLATFORMIE SKYWALK. |
![]() |
| NA WYSPIE HVAR. |
NA
ZAKOŃCZENIE.
Podsumowując
- gdybyście mieli ochotę wypocząć w Makarskiej, to serdecznie polecam, bo
nawet dojazd tu chorwackimi autostradami to niezwykła przyjemność. Tylko przed
lub po sezonie, bo w miesiącach letnich podobno są tłumy! I jest, niestety,
coraz drożej, jak wszędzie, a tu dodatkowo wyższe ceny, bo Chorwacja od nowego
roku wchodzi do strefy euro. Ale warto!!!
































