15 lutego, 2026

Alhambra – raj na Ziemi. Hiszpania.

 

Do Hiszpanii pojechałam przede wszystkim po to, by zobaczyć Alhambrę. Jest to najczęściej odwiedzane w tym kraju miejsce, a zdjęcia koronkowych pałaców, dziedzińców i bajecznych ogrodów Alhambry pojawiają się w Internecie w ogromnych ilościach. Ale wcale się nie dziwię, że to tak popularne miejsce, bo to istny raj na Ziemi, nawet dziś po wielu wiekach od jej powstania, a żadne zdjęcia, nawet w ogromnych ilościach, nie oddadzą jej prawdziwej urody. Wielkość i okazałość zabudowy Alhambry najlepiej widać z punktu widokowego w dawnej mauretańskiej dzielnicy Albaicin w Grenadzie, bowiem Alhambra jest położona na wzgórzu, wzgórzu Sabika, dokładnie na przeciwko tej części miasta.



Ale Alhambra to nie tylko koronkowe pałace, dziedzińce i bajeczne ogrody. To cały kompleks warowny, którego budowę rozpoczęli mauretańscy kalifowie w XIII wieku. Okres największej świetności przypada na czasy panowania dynastii Nasrydów, kiedy to Alhambra stawała się coraz większa i coraz bogatsza. Rozbudowę kontynuowali jeszcze przez dwa stulecia do czasu, kiedy królowie hiszpańscy zdobyli południową Hiszpanię. Hiszpanie mieli w zwyczaju niszczyć lub przebudowywać wcześniejsze ślady muzułmańskiej bytności na ich ziemiach, jednak w obliczu arcydzieła jakie zastali poniechali zniszczenia. Olśniło ich to bogactwo Orientu, a niemiecki podróżnik Hieronim Münzer pod konie XV wieku pisał, że: Takie wspaniałe miejsce, takie dostojne, tak wybornej roboty, że ten kto ogląda, śni, że jest w raju. Hiszpanie zburzyli tylko meczet, a na jego miejsce pobudowali kościół. Dobudowali też inne budowle im służące. Dziś więc jest na wzgórzu wiele różnorodnych obiektów, a zwiedzanie może zająć mnóstwo czasu, zwłaszcza jeśli dołożymy jeszcze podziwianie fantastycznych widoków jakie się stąd roztaczają.


WIDOK Z OGRODÓW GENERALIFE.

WIDOK Z PAŁACU NASRYDÓW.

WIDOK Z WIEŻY ALCAZARU NA DZIELNICĘ
ALBAICIN W GRANADZIE. 

Najstarsza jest Twierdza Alcazaba, są tutaj również ruiny Mediny, która pełniła funkcję administracyjno-mieszkalną, są Pałace Nasrydów, jest  letnia rezydencja Generalife z ogrodami, renesansowy pałac Karola V, kościół Santa Maria de la Alhambra, mury obronne z bramami, zacienione aleje spacerowe oraz wiele innych obiektów, które służyły kalifom, a potem hiszpańskim królom oraz ich służbie. Władcom żyło się tutaj jak w raju!


WEJŚCIE DO ALCAZABY.

RIUNY MEDYNY.


Gdyby ktoś miał zasobniejszą kieszeń może nawet zanocować na terenie Alhambry, bowiem jest tutaj luksusowy, ale klimatyczny hotel Parador de Granada umieszczony w dawnym klasztorze franciszkańskim przebudowanym przez monarchów katolickich – Izabelę Kastylijską i Ferdynanda Aragońskiego. Nawet spoczęli w nim do czasu, kiedy ich ciała przeniesiono do Kaplicy Królewskiej do Granady. Nocleg w miejscu, który zachował elementy dawnego klasztoru oraz nasrydzkiego pałacu, a potem spacer wśród bajecznych ogrodów i szemrzących fontann przywołujących przeszłość na pewno będzie niezapomnianym przeżyciem.






I jeszcze informacja skąd nazwa kompleksu – Alhambra. Z języka arabskiego słowo to oznacza czerwony, a dotyczy koloru ziemi na wzgórzu; albo materiału, z którego ją wzniesiono, czyli czerwonawej gliny i cegły; albo murów twierdzy, które oświetlane pochodniami lub zachodzącym słońcem nabierały czerwono-pomarańczowego koloru; albo wszystko to razem.  

FORTECA ALCAZABA.

Początki Alhambry na wzgórzu Sabika sięgają XI wieku, jednak ruiny oglądanej fortecy wznieśli Maurowie w XIII wieku. Jest to warowna cytadela otoczona potężnymi murami, a wewnątrz zobaczymy pozostałości domostw i koszarów. Jednak najbardziej charakterystyczne są wieże, które dziś są wspaniałymi punktami widokowymi na Grenadę i zbudowania Alhambry. Spacer jej murami daje możliwość przekonania się o jej potędze i obronnym potencjale, a mijane bramy stanowią perły nasrydzkiej architektury.







RENESANSOWY PAŁAC KAROLA V.

Pałac wzniesiony został w XV wieku po zdobyciu kompleksu przez Hiszpanów. Został wpleciony w jego otoczenie, a za projekt odpowiadał uczeń Michała Anioła. Nijak pasuje do koronkowej zabudowy pałaców mauretańskich,  ale wyróżnia się z zabudowy Alhambry. Ma dość masywny wygląd i został wzniesiony na planie kwadratu. Jego najbardziej charakterystycznym elementem jest robiący wrażenie okrągły, wewnętrzny dziedziniec, który jest otoczony galerią z kolumnami. Wewnątrz mieści się muzeum.






KOŚCIÓŁ SANTA MARIA DE LA ALHAMBRA.

Zbudowano go na początku XVII wieku na miejscu dawnego meczetu i prezentuje styl renesansowy z barokowymi elementami. Przylega do  niego zachowany minaret z XI wieku.




PAŁACE NASRYDÓW.

To właśnie dynastia Nasrydów odpowiada za powstanie na terenie Alhambry najbardziej imponujących obiektów, które były symbolem luksusu i bogactwa wykwintnej mauretańskiej kultury, a zarazem bogactwa ich właścicieli. Powstałe pałace mają misterne, koronkowe wręcz zdobienia na ścianach, kolumnach czy sufitach. Posiadają też dziedzińce z fontannami, basenami i szemrzącymi kanałami, które dodatkowo je zdobią, a także schładzają powietrze. I do tego wszechobecne krzewy i kwiaty, i ich zapach!





Pałac Mexuar to najstarsza część audiencyjna i sądowa, Pałac Comares z imponującą Salą Tronową, pełną rzeźbionych gwiazd i kwiatów był oficjalną rezydencją królewską z Dziedzińcem Mirtów (podpisano w nim akt kapitulacji Granady) i jeszcze Pałac Lwów ze słynnym Dziedzińcem Lwów i fontanną opartą na dwunastu lwach (nieczynne w czasie naszego pobytu). Stiuki, rzeźbione marmury i kolorowe płytki ceramiczne są na każdym kroku. Wyrzeźbione w nich geometryczne wzory, gwiazdy, arabeski, ornamenty roślinne, kwiaty czy inskrypcje z Koranu wyglądają tak misternie jakby wykonano je nie w kamieniu czy drewnie, tylko wycięto z papieru. Idealne połączenie natury, architektury i zieleni!





Na nieco wyższym poziomie leży letnia rezydencja sułtanów Generalife z rajskimi ogrodami, ukształtowanymi w piętrowe tarasy i patia, wśród których i dziś nie brakuje wspaniałej, wypielęgnowanej roślinności: mirtowych żywopłotów, różnorodnych rabatów kwiatowych, drzew pomarańczowych i oliwnych, warzyw i ziół.  Najpiękniejszy w kompleksie jest Dziedziniec Kanału, przez środek którego biegnie długi kanał z wodotryskami. Otoczony jest on budynkami oraz arkadową ścianą, zapewniającą widok na pozostałe części Alhambry.  Wspaniałość tego miejsca chwyta za serce i nie pozwala go opuszczać…













NA POCZĄTKU I NA KOŃCU POBYTU W RAJU.

Kiedy miniemy zabudowania Granady i wjedziemy na wzgórze, to z parkingu widzimy mało ciekawy pawilon wejściowy. Nie zwiastuje on przyszłych doznań. Ale niezwykła przygoda zaczyna już się przy wejściu, kiedy przechodzimy dokładną kontrolę z dokumentami zapowiadającą jednak coś niezwykłego. Bilety są limitowane i trzeba je zakupić dużo wcześniej. Na miejscu są też toalety i punkty gastronomiczne. Po wejściu jest ciąg dalszy tej coraz piękniejszej przygody, bo do kolejnych miejsc prowadzi zadbana i zacieniona alejka, co jest wspaniałe pod gorącym hiszpańskim słońcem. A potem to już istny raj – cała cudowność Orientu. Ale o tym już napisałam. Powinniście jeszcze wiedzieć, że podczas zwiedzania Alhambry Wasze bilety i dokumenty będą skontrolowane jeszcze kilka razy podczas przechodzenia przez poszczególne części kompleksu.






Ostatni muzułmański władca z nasrydzkiej dynastii – Boabdil poddał w 1492 roku wzgórze i miasto Granadę Izabeli Kastylijskiej i Ferdynandowi Aragońskiemu kończąc w ten sposób trwającą prawie 800 lat obecność muzułmanów na Półwyspie Iberyjskim. Legenda głosi, że błagał nowych władców, by zamknęli na zawsze bramy pałaców Alhambry, aby nikt już nie mógł ich zobaczyć. Gdy odjeżdżał zapłakał i powiedział: Opuszczam raj…


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli nie jesteś zarejestrowanym użytkownikiem komentuj jako użytkownik anonimowy. Możesz wtedy dodać swój podpis i wszystko OK. Dziękuję też wszystkim komentującym za odwiedzenie mojego boga:)