Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moja mała ojczyzna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moja mała ojczyzna. Pokaż wszystkie posty

04 listopada, 2022

„W żółtych płomieniach liści” i blasku świec. Kazimierz Biskupi.

 

W tegorocznym wystroju października dominowały u nas zielono-żółte kolory. Ciepłe dni spowodowały, że długo było zielono i pomyślałam, że już tak zostanie, jednak pod koniec miesiąca drzewa zapłonęły żółciami i od razu przypomniała mi się piosenka, którą razem z zespołem Skaldowie śpiewała Łucja Prus: W żółtych płomieniach liści brzoza dopala się ślicznie… Nie tylko brzoza, ale również inne drzewa i krzewy rosnące w Kazimierzu Biskupim ozdobiły płomiennie moją małą ojczyznę i otaczającą ją Puszczę Bieniszewską. Widoki były zachwycające, a nasze największe atrakcje – kazimierskie świątynie, wyglądały wtedy jeszcze piękniej.

























Spacer czy jazda na rowerze po dróżkach puszczy były nadzwyczajnie relaksujące w tym czasie. Uspokajały kolorami i orzechowymi zapachami dojrzewającej jesieni.







Listopad wszedł w te same płomienne klimaty, choć teraz doszła nutka tajemniczości i magii spowodowana mgłami. Rozświetlają ją jednak światła uliczne i blask świec na cmentarzu. Ładny to czas i nostalgiczny. I te płomienne wspomnienia (oprócz cudnych letnich wspomnień) niech pozostaną z nami jak najdłużej. Najlepiej na wszystkie szare i bure nadchodzące dni!









 

                                    💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜


01 listopada, 2020

Jesiennie w Puszczy Bieniszewskiej.

Moją „małą ojczyznę” – Kazimierz Biskupi  otaczają lasy prastarej Puszczy Bieniszewskiej. To prawie tysiąc hektarów zielonych terenów, w których można się wspaniale relaksować. Trasy turystyczne zaczynają się na jej obrzeżach, więc potrzeba tylko chwili, aby zagłębić się w to piękno, by wdychać zapach natury i posłuchać, jak wiatr szumiący w liściach opowiada odległe historie minionego tysiąclecia. Przez puszczę prowadzą szlaki, po których można spacerować, jednak odległości są spore, więc kwitnie tu turystyka rowerowa, dla której stworzono dużą sieć ścieżek rowerowych.






A te wiodące przez Puszczę Bieniszewską są szczególnie atrakcyjne ze względu na dziewicze miejsca prowadzące przez ekologicznie czyste tereny uznane za obszar chroniony Natura 2000, z integralną jego częścią – Rezerwatem Bieniszew. Na jego terenie leży Klasztor Kamedułów, jeden z dwóch takich kontemplacyjnych w Polsce. 





Rezerwaty są jeszcze trzy: Sokółki, Mielno i Pustelnik. Razem stanowią najcenniejszy w tym rejonie kompleks leśny z ostoją dla dzikiego ptactwa i zwierzyny łownej, unikatową szatą roślinną i małymi śródleśnymi jeziorkami: Mielno, Wściekłe i Skąpe. Jeżeli się zatrzymamy tu na dłuższą chwilę, możemy poczuć się częścią tej wspaniałej natury.







Ścieżki prowadzą to pod górkę, to w dół odsłaniając urokliwe fragmenty tego miejsca. Po drodze zbudowano przystanki edukacyjne z tablicami dydaktycznymi, na których znajdziemy wiele ciekawych informacji przyrodniczych. 





A pięknie jest tu o każdej prze roku, jednak jesienią jest najwięcej kolorów, stąd nie mogłam się oprzeć, by nie zrobić parę fotek podczas moich ostatnich rowerowych wypadów. 







No i w tym roku, bardzo grzybowym, można było nacieszyć się wspaniałymi darami lasu. Pierwszy raz w życiu widziałam tutaj tyle sów (czubajka kania), że można by je było kosić kosą, a wozić bez mała ciężarówką. Zamoczone w jajeczku i bułeczce smakowały wybornie!











Jestem szczęściarą, że mam takie fajne miejsce do wypoczynku!!!

Pięknego tygodnia w zdrowiu życzę i pozdrawiam 💛💚💝


25 lipca, 2020

Moja „mała ojczyzna” – Kazimierz Biskupi, cz. 3.

Moją „małą ojczyzną” od trzydziestu kilku lat jest Kazimierz Biskupi, położony 10 km na północny - zachód od Konina, do którego można stąd  łatwo dojechać autobusem linii 53.  To XI-wieczna wieś, jedna z większych w Polsce (powyżej 4 tyś. mieszkańców), pięknie położona wśród lasów prastarej Puszczy Bieniszewskiej, nad rzeczką Strugą Ostrowicką. Założył ją książę piastowski - Kazimierz Odnowiciel, stąd pierwszy człon nazwy miejscowości, później była własnością biskupów lubuskich, dlatego też dołożono drugą część – Biskupi. Od XIII wieku miała prawo lokowania miasta z targiem i pozostała nim aż do Powstania Styczniowego, kiedy to  car ukazem zabrał to prawo za udział mieszkańców w powstaniu. W  średniowieczu zasłynął też z kultu Pięciu Braci Męczenników, który w naszych stronach trwa do dzisiaj. Historia miejscowości była bardzo zmienna. Miała też różnych właścicieli. Były najazdy szwedzkie, pożary, zarazy, ale do dziś zachowały się niektóre wspaniałe świątynie, z których jesteśmy dumni.


KLASZTOR POBERNARDYŃSKI, DZIŚ MISJONARZY ŚW. RODZINY.







KOŚCIÓŁ FARNY ŚW. MARCINA Z TOURS.





Dojeżdżając do Kazimierza Biskupiego dostrzegamy, oczywiście oprócz jezior i lasów, mocno pofałdowane tereny. Nie od zawsze było tak. Kiedyś  rejon geograficznie bardziej jednolity, dziś został zmieniony przez odkrywki węgla brunatnego i jego eksploatację. Pokopalniane zwałki zostały zrekultywowane i zalesione tworząc ciekawy klimat dla miejscowości. Na jednej z części tego terenu powstało lotnisko Aeroklubu Konińskiego, które jest dużą okoliczną atrakcją. Odbywają się na nim szkolenia samolotowe, szybowcowe, modelarskie oraz różne imprezy lokalne, bowiem miejsce do tego jest wymarzone: dużo przestrzeni, parkingi i blisko do centrum. Obok powstał stadion miejski im. 700-lecia, ostatnio wyremontowany, gdzie działa GKS Polonus. Sam wygląd miejscowości też się zmienił i powiększył, bowiem powstały tu osiedla dla ludzi wysiedlanych przez kopalnie. Kazimierz Biskupi jest świetnym miejscem do życia. Na miejscu jest szkoła, przedszkole, żłobek, Urząd Gminy, Gminny Ośrodek Kultury, Ośrodek Zdrowia, posterunek policji, apteki, remiza OSP, poczta, pizzeria, pub, sklepy, hala sportowa i boisko „orlik”. Cała infrastruktura jest doskonalona. Niedawno powstał park kulturowy Pięciu Braci Męczenników z amfiteatrem, placem zabaw i siłownią na powietrzu. Jest tu coraz ładniej i przyjemnie się mieszka. 




PRZEDSZKOLE.

CHATA GRILLOWA - SOŁTYSÓWKA.

STADION.

REMIZA OSP.

GMINNY OŚRODEK KULTURY.



URZĄD GMINY.




W poprzednich wpisach wielokrotnie przedstawiałam już moją „małą ojczyznę”, bo jestem z niej dumna. Dziś, po kilku latach, czas odświeżyć wiadomości, a szczególnie zdjęcia, bo pewne rzeczy się zmieniły. Na pewno jest więcej zieleni, kwiatów, krzewów i drzew, wśród których zabudowa Kazimierza Biskupiego wygląda szczególnie pięknie. Zobaczcie sami!






PRZYCHODNIA Z APTEKĄ.

MOJE BYŁE MIEJSCE PRACY - SZKOŁA PODSTAWOWA.

HALA SPORTOWA.

I ŚWIEŻYNKA - DOM POBYTU DZIENNEGO DLA SENIORÓW.

A OBOK - ŻŁOBEK.

COŚ NA NIEDZIELNY OBIADEK!!!

Miłego weekendu, kochani 😘😘😘