Dzisiaj
zapraszam Was do miejsca, w którym swoje początki ma królowa naszych rzek – Wisła.
Być może pamiętacie ze szkoły, że to z zachodnich stoków Baraniej Góry, jednego
ze szczytów Beskidu Śląskiego, wypływają dwa potoki źródłowe nabierając
po drodze wody i siły od innych potoków, tak, że w dolnym ich biegu trudno je
nazwać już potokami. To Biała i Czarna Wisełka, które spotykają się w jeziorze
Czerniańskim. Stamtąd zaś wypływa Wisełka, która przyjmuje wody Malinki
stając się rzeką Wisłą. A Wisła niesie zebrane stąd wody do Bałtyku
meandrując tysiąc kilometrów przez nasz kraj. I to wszystko zaczyna się w
mieście o tej samej nazwie, a dokładniej mówiąc w Wiśle Czarne.
BIAŁA WISEŁKA.
Stworzona
z kilku cieków wodnych płynie przez siedem kilometrów głęboką doliną tworząc
wiele wodospadów i kaskad. Jej nazwa pochodzi być może od spienionej tam silnie
wody. Wpada uregulowana do jeziora z jednej strony.
CZARNA
WISEŁKA.
Ma
długość dziewięciu kilometrów i wypływa w postaci małych oczek wodnych, tzw.
wykapów. A jej nazwa wzięła się podobno stąd, że zawsze czyste wody toczy (Wikipedia).
Wzdłuż obu potoków są wytyczone trasy turystyczne i drogi. Wpada ona do jeziora
z drugiej jego strony.
JEZIORO
CZERNIAŃSKIE.
Jest
zbiornikiem zaporowym utworzonym jako zbiornik retencyjny i rezerwuar pitnej
wody dla okolicy. Na jeziorze jest zapora zbudowana w 1973 roku. Ma 37 metrów
wysokości i 270 metrów długości. Miałam w planach nią pospacerować, ale
przekreślili je drogowcy, którzy kładli asfalt na jedynej dojazdowej do niej
drodze. A teraz dlaczego warto w te okolice się wybrać!
Prawda, że pięknie! Jak widzicie jezioro otoczone jest górami, a wokół zbudowano kilka tarasów widokowych i można nacieszyć oczy takimi niesamowitymi widokami. Jeden z nich znajduje się przy głównej atrakcji tego miejsca - Zamku w Wiśle Czarne.
ZAMEK W
WIŚLE CZARNE.
Zamek przy
ulicy Zameczek 1 w Wiśle Czarne jest Rezydencją Prezydenta RP. Powstał
w dwudziestoleciu międzywojennym jako dar ludu śląskiego dla głów naszego
państwa. Pierwszym goszczącym tu prezydentem był Ignacy Mościcki. Zamek pełnił
swe funkcje do wojny i po niej. Potem były tu domy wczasowe, a od 2002 roku
znów służy prezydentom RP. Zamki są właściwie dwa, obok siebie. Zamek Górny
pełni funkcje reprezentacyjne i wypoczynkowe dla prezydenta. Można go zwiedzać
po umówieniu. Zachowało się podobno oryginalne wyposażenie, w tym pokój i
łazienka Ignaca Mościckiego.
W Zamku
Dolnym mieszczą się natomiast pokoje hotelowe i każdy może się tu
zatrzymać. Jest tu też restauracja i to z jej tarasu roztaczają się przepiękne
widoki na okolicę, szczególnie na jezioro i doskonale widoczną stąd tamę. Tam
też wypiliśmy dobrą herbatę. Architektura zamków trochę toporna, że tak powiem, ale herbatka bardzo dobra. Czuliśmy się prawie tak, jakbyśmy pili ją z
prezydentem! Dziwiłam się tylko, że nasza głowa państwa dojeżdża tu takimi
wąskimi i dziurawymi drogami (z Wisły Malinki lub z Istebnej), no, ale teraz
wiem, że jedna z nich jest już wyasfaltowana.
NA KONIEC…
Na pewno ciekawym
fragmentem pobytu w tych okolicach jest przyjazd nad jezioro Czerniańskie. Pewnie
przyjemnością byłoby przemierzyć szlak wzdłuż jednego lub obu potoków Wisełek, by
zobaczyć na własne oczy jak na stokach Babiej Góry tworzy się nasza największa
rzeka. Nas deszczyk pogonił, ale widoków zdążyliśmy stąd zaczerpnąć niemało. Było warto!

















































