sobota, 13 kwietnia 2019

Zaproszenie do skansenu w Mrówkach.

Wilczyn jest siedzibą jednej z gmin powiatu konińskiego, graniczącą od północy z województwem kujawsko-pomorskim. To historyczna miejscowość leżąca malownicza pośród polodowcowych jezior. Z dawnych czasów pozostał tu np. ciekawy, gotycki (XVI wiek) kościół mojej patronki – św. Urszuli oraz późniejszy (XVIII wiek), drewniany pod wezwaniem św. Tekli. Jednak najciekawszy jest znajdujący się na terenie gminy unikatowy skansen archeologiczny w Kownatach-Mrówkach, który należy do Muzeum Okręgowego w Koninie – Gosławicach.

SKANSEN ARCHEOLOGICZNY W KOWNATACH - MRÓWKACH.
GOTYCKI KOŚCIÓŁ ŚW. URSZULI.
DREWNIANY, XVIII-WIECZNY KOŚCIÓŁEK ŚW. TEKLI.

Aby tam dotrzeć trzeba minąć Wilczyn i skierować się za Jeziorem Wilczyńskim na Świętne. Po drodze zauważycie leśny parking. Tam trzeba zostawić samochód, bowiem dalej jest ścieżka, która zaprowadzi nas głęboko w las, w to interesujące nas miejsce. Drugiego takiego nie ma w okolicy!

TRZEBA SIĘ DOBRZE PRZYGLĄDAĆ, ABY PARKING WYPATRZEĆ. 
ŚCIEŻKA W LESIE DO SKANSENU. 
Ja zdecydowałam się zgłębić tajemnice tego miejsca pod koniec września. Wspomniana ścieżka prowadziła mnie paręset metrów to w górę, to w dół, potem skręciła nad Jeziorem Kownackim i wzdłuż jeziora przywiodła pod wysokie, drewniane ogrodzenie. Na dużej tablicy umieszczonej przy wejściu znalazłam informację o tym, co mnie czeka za bramą. Zapowiadało się ciekawie, a ja lubię takie ciekawostki! Po przywitaniu się z drewnianą postacią dawnego (chyba) strażnika, weszliśmy za bramę.


STRAŻNIK Z MACZUGĄ?
I zaraz zobaczyliśmy coś ciekawego - usypany na kilka metrów stożkowy kopiec, a na nim zrekonstruowane średniowieczne grodzisko, pobudowane w miejscu z natury trudno dostępnym, więc obronnym. Wokół jezioro, bagna, las, cisza i spokój. Można się wyciszyć i przenieść parę wieków w czasie. Kupiliśmy bilety (3 zł i 2 zł) i poinstruowani przez kustosza jakie czekają nas atrakcje zaczęliśmy zwiedzanie.

CO NAS CZEKA ZA BRAMĄ I WYSOKIM, PALISADOWYM OGRODZENIEM?
TAM CZEKAŁ STOŻKOWY KOPIEC ZE ŚREDNIOWIECZNYM GRODZISKIEM!
Zobaczyliśmy usypane i porośnięte trawą wzgórze, dookoła niego fosę (dziś wyschniętą), są tu też ławeczki i zadaszone miejsca dla zmęczonych lub pragnących chłonąć atmosferę tego ciekawego miejsca w towarzystwie drewnianych, dawnych postaci, są pomosty przy jeziorze oraz nieodzowna… toaleta. Jest też most i schodki prowadzące nas na kopiec. 

POZOSTAŁOŚCI DAWNEJ FOSY, KTÓRĄ WYPEŁNIAŁA WODA Z JEZIORA.
STYLIZOWANE ŁAWECZKI DLA ZMĘCZONYCH LUB PRZYBYWAJĄCYCH NA ZAJĘCIA Z HISTORII. 
PODWÓJNY KRZYŻ NA PIERSI - ZNAK JAGIELLONÓW.

WSPÓŁCZESNE SCHODY PROWADZĄCE DO GRODZISKA.

Wspięliśmy się więc po schodach, by na szczycie odkryć zrekonstruowaną wieżę strażniczą i drewnianą chatę ogrodzone gęstą palisadą, tworzące prawdziwą średniowieczną fortyfikację mieszkalno-obronną. Odkryto ją w 1923 roku, ale wykopaliskowo zbadano dopiero w latach 70-tych. Gródek zamieszkany był pod koniec XIII i do połowy XIV wieku, potem został spalony, w wyniku pożaru lub najazdu.

WIEŻA STRAŻNICZA.
KILKUPOZIOMOWE, PALISADOWE OGRODZENIE OBRONNE.
WEWNĄTRZ MINI-MUZEUM.
PUNKT WIDOKOWY NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE.

Podczas badań wykopaliskowych odkryto narzędzia służące do walki (groty bełtów strzał, haki do kuszy), narzędzia do oporządzania koni, ostrogi (nawet dziecięce), narzędzie rolnicze (sierp), przybory stolarskie (topór), przedmioty codziennego użytku (noże), a także ekskluzywne: kawałki naczyń ceramicznych i szklanych oraz szalkę do ważenia kruszców. Świadczy to o zamożności i ważności rodu, prawdopodobnie rycerskiego. Dziś na dwóch kondygnacjach wieży można podziwiać wydobyte przedmioty, bowiem jest tu ich niewielka wystawa. 





W WITRYNIE FRAGMENTY NACZYŃ.
A na najwyższej kondygnacji jest platforma widokowa, z której można podziwiać zabudowania pod gródkiem, półwysep, na którym zbudowano grodzisko oraz zieleń lasu i błękit Jeziora Kownackiego z szuwarami. Piękne, relaksujące widoki! Poza tym śpiew ptaków, lekki szum wiatru i cisza! 

BRAMA WEJŚCIOWA DO GRODZISKA, PO PRAWEJ ZREKONSTRUOWANA CHATA.
WIDOK NA JEZIORO KOWNACKIE. 

ŁÓDŹ DŁUBANKA W JEDNEGO KAWAŁKA DREWNA, W TLE POMOST NAD JEZIOREM. 
Do stojącej obok chaty zawitała zaś cywilizacja, bowiem w towarzystwie dwóch polskich rycerzy można obejrzeć na ekranie telewizora ciekawy film opowiadający dawne dzieje tego rejonu oraz historię gródka. Ładnie zrealizowane, bardzo mi się podobało! 

ŁADNIE ZREALIZOWANY FILM O HISTORII TEGO TERENU.
I TOWARZYSTWO PRZEDNIE!
Więcej tu się dzieje latem, bowiem miejsce to nawiedzane jest przez różne grupy rekonstrukcyjne i prawdziwie wtedy ożywa tu przeszłość. Skansen czynny jest od kwietnia do końca września, czyli już działa, w godzinach od 10 do 18-tej. Ponieważ w okolicy nie ma drugiego takiego miejsca, warto się zebrać i je zwiedzić. Polecam! 

TROCHĘ DALEJ OD CYWILIZACJI, WIĘC WOKÓŁ CISZA I SPOKÓJ!

Dziękuję, że zajrzeliście na mojego bloga!!!


4 komentarze:

  1. Świetnie! Pozdrawiam oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Małe a cieszy. Lubię takie miejsca i dziękuję że je pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też się cieszę, że odwiedziłam to miejsce. Takie trochę inne...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś zarejestrowanym użytkownikiem komentuj jako użytkownik anonimowy. Możesz wtedy dodać swój podpis! I wszystko OK. Dziękuję też wszystkim komentującym za odwiedzenie mojego boga:)