24 stycznia, 2026

Zielone pierścienie Lubelszczyzny.

 

Zielonymi pierścieniami ekolodzy i urbaniści nazywają obszary okalające miasta, które są atrakcyjne pod względem przyrodniczym, krajobrazowym oraz turystycznym. W sierpniu ubiegłego roku odwiedziłam z naszą LGD Między Ludźmi i Jeziorami takie atrakcyjne miejsca na Lubelszczyźnie. Dotyczyło to okolic Nałęczowa, Puław i Kazimierza Dolnego. Jest to rejon działania tamtejszej Lokalnej Grupy Działania, której nazwa związana jest ściśle ze szczególnie wysokimi walorami turystycznymi tej okolicy i brzmi LGD Zielony Pierścień.



LGD Zielony Pierścień swą siedzibę ma w wyremontowanym, klimatycznym i zabytkowym dworku w Kośminie, który należał do Kossaków. W jego rewitalizacji pośredniczyła LGD. Dworek wybudował Tadeusz, brat malarza Wojciecha, pod koniec XIX wieku. To tutaj urodziła i wychowała się powieściopisarka oraz działaczka społeczna i konspiracyjna Zofia Kossak, po pierwszym mężu Szczucka, po drugim Szatkowska.





W pomieszczeniach dworku znajdują się reprodukcje obrazów rodzinnych, a na piętrze odtworzono salonik pisarki. Podczas ostatniego remontu odkryto na ścianach ciekawe polichromie. Odnowione zdobią ściany salonu głównego. Prawdopodobnie ich autorem był Wojciech Kossak. Przyjemne miejsce, które zapisali w historii wielcy tego świata. Ponieważ dworek stoi nad rzeką Wieprz obok zorganizowano przystań kajakową oraz kemping.







LGD działają jako stowarzyszenia, a tworzą je mieszkańcy, lokalne organizacje, przedsiębiorcy oraz jednostki sektora publicznego realizując lokalne strategie rozwojowe. Wspierają one w działaniach społeczności niedużych miejscowości (do 20 tyś mieszkańców), pozyskują środki na rozwój ich przedsiębiorczości oraz budowanie infrastruktury turystycznej i kapitału społecznego. Po prostu, by coś nowego i ciekawego powstało lub działo się w okolicy. Nasza LGD działa na terenie 5 gmin, tamta obejmuje obszar aż 11 gmin. Mają więc co robić! Oprócz wymienionych działań LGD pokazują też swoją pracę i dzielą się doświadczeniami z innymi grupami działania, dlatego nasz ubiegłoroczny wyjazd studyjny po wiedzę odbył się w te atrakcyjne rejony.



Przewodnikiem naszym był sam dyrektor tamtejszego biura LGD, z którym zobaczyliśmy niektóre z ich działań. Jednym z takich miejsc jest Gościniec Cegielnia położony w Niwie Babickiej (trasa Warszawa- Lublin). To uratowana cegielnia sprzed pierwszej wojny światowej z ciekawą historią, w której urządzono Muzeum Ceglarstwa z zachowanymi historycznymi eksponatami i zdjęciami. A w surowej, ceglanej aranżacji dawnego pieca, w którym cegły wypalano, urządzono  klimatyczną i niepowtarzalną restaurację. Jedzenie jest pyszne, domowe, a na deser trzeba spróbować tradycyjnej miejscowej szarlotki. 





Kolejna wizyta miała miejsce w Manufakturze Różanej położonej na obrzeżach Końskowoli. To tutaj w Starej Wsi, w otulinie Kazimierskiego Parku Krajobrazowego znajduje się gospodarstwo rodzinne, w którym wytwarzane są ręcznie tradycyjnymi metodami aromatyczne i zdrowe konfitury, soki i syropy z płatków i owoców dzikiej róży oraz pigwowca japońskiego. Gospodarstwo ma własne uprawy, dlatego produkcja odbywa się tutaj od ziarenka do słoiczka. To ciężka praca, wśród różanych kolców! Ale wszędzie pachnie dzikimi różami, a produkty, które są tu wytwarzane są bardzo pyszne. Można ich spróbować, a potem zakupić. Sprzedawane są one m.in. na Kiermaszach Lokalnych Produktów w Kazimierzu Dolnym i Nałęczowie, które współorganizuje również LGD Zielony Pierścień.






Trzeba wspomnieć, że rejon Końskowoli jest sercem polskiego szkółkarstwa już od dwustu lat, zwłaszcza w uprawie róż, od kiedy swą prekursorską działalność ogrodniczą zakrzewiła tu księżna Izabela z Flemingów Czartoryska (ta z Puław). Księżna posiadała w tej kwestii ogromną wiedzę, napisała książkę Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów i marzyła, by jej wiedza dotarła do najmniejszego wiejskiego ogródka.



Kolejną atrakcją regionu jest Park Labiryntów i Miniatur Architektury Drewnianej w Rąblowie niedaleko Kazimierza Dolnego zlokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie lessowych wąwozów. Łączy on ze sobą naturę i architekturę i jest doskonałym miejscem na spacery, relaks oraz aktywną zabawę dla całej rodziny. Znajdziemy w nim m.in. labirynty roślinne, z największym w Polsce labiryntem szmaragdowej tui, plenerową ekspozycję pięćdziesięciu profesjonalnie wykonanych miniatur regionalnej architektury drewnianej oraz łagodną ścieżkę wiodącą górą lessowego wąwozu lessowego. Mega ciekawe doświadczenie i dobra zabawa, nawet dla dorosłych!






Kolejną ciekawą atrakcją regionu, wspartą przez LGD, jest wycieczka retro meleksem po Nałęczowie. Przystrojeni w stylowe kapelusze i meloniki odbywamy przejażdżkę uliczkami z zabytkowymi willami, przez Park Zdrojowy oraz do Krainy Lessowych Wąwozów, a w trakcie przekazywana jest wiedza o historii tego ciekawego uzdrowiska.  Przyjemny sposób zwiedzania, w każdym razie inny niż zazwyczaj!







Jeszcze innych ciekawych doznań dostąpiliśmy w Kazimierzu Dolnym. Tam mieliśmy okazję zobaczyć miasto z pokładu jednego z wycieczkowych statków. Na przełomie XVI/XVII wieku był tu jeden z największych portów rzecznych (60 spichlerzy na odcinku 3 km!), więc ilość różnych jednostek przepływających musiała być ogromna. Ale tamte czasy minęły. Jednak w Kazimierzu Dolnym w dalszym ciągu istnieje największa śródlądowa flota w Polsce. Jej właścicielem od 30 lat jest prawdziwy pasjonat wiślanej floty – Henryk Skoczek, który daje nowe życie wysłużonym jednostkom i robi biznes na rejsach turystycznych po Wiśle. Pozytywnie zakręcony człowiek!






Innym niezwykłym przeżyciem w Kazimierzu Dolnym jest nocne zwiedzanie miasta i wąwozów. Stworzyli je pasjonaci historii, kultury i magii Kazimierza, a ich misją jest ożywianie nocnych opowieści i podkręcanie tajemniczości miasta. W unikalny sposób prowadzą wycieczki łącząc fakty, legendy i lokalne ciekawostki. Takie zwiedzanie staje się widowiskiem pełnym humoru i pasji mocno zapadającym w pamięć. A pochodnie zapalane w wąwozie dodatkowo podkręcają tę tajemniczą atmosferę.




Nocowaliśmy w Lublinie, więc choć miasto nie jest objęte działaniami wspomnianej LGD, to również realizuje ciekawe inicjatywy, w tym turystyczne, które warto zobaczyć. Jedną z nich jest zwiedzanie z przewodnikiem podziemi Starego Miasta. Lubelska Trasa Podziemna ma 280 metrów i biegnie pod rynkiem oraz pod kamienicami Starego Miasta. Powstała z połączenia kilkunastu staromiejskich piwnic, których historia sięga XVI wieku. Ma ona charakter turystyczno-edukacyjny i dostarcza wielu emocji. Wąskie korytarze i strome schody prowadzą nas do kolejnych miejsc, w których eksponowane są makiety miasta ukazujące osadnictwo na tym terenie od średniowiecza aż po wiek XVIII.







Punktem kulminacyjnym tej opowieści o historii miasta jest ruchoma makieta Wielkiego Pożaru Lublina z 1719 roku wzbogacona światłem i dźwiękiem, nawiązująca do tradycji mechanicznych teatrzyków. Stworzona ona została na podstawie obrazu znajdującego się w kościele ojców dominikanów. Bardzo mi się tam podobało i uważam, że zwiedzania Lublina dobrze byłoby zacząć od spenetrowania podziemi, bo tam poznamy przeszłość miasta, którą można potem skonfrontować z jego współczesnością.








Podsumowując nasz wyjazd z LGD mogę powiedzieć, że niezmiernie się cieszę, że odwiedziłam te rejony Lubelszczyzny. Z całą pewnością też stwierdzam, że o większości odwiedzonych miejsc nigdy bym nie usłyszała, ani ich nie zobaczyła, ani nie doświadczyła tej wyjątkowości lokalnej kultury, tradycji, przyrody oraz przedsiębiorczości i pomysłowości lokalnych mieszkańców. Brawa dla LGD Zielony Pierścień!

Do niektórych miejsc wrócę jeszcze w osobnych wpisach, bo ilość zdjęć i wspomnień z wyjazdu jest przeogromna!!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli nie jesteś zarejestrowanym użytkownikiem komentuj jako użytkownik anonimowy. Możesz wtedy dodać swój podpis i wszystko OK. Dziękuję też wszystkim komentującym za odwiedzenie mojego boga:)