Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie roku 2021. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie roku 2021. Pokaż wszystkie posty

02 stycznia, 2022

Wiem, że żyję! Wspomnienia z podróży w 2021 roku.

 

Jestem szczęśliwa, że przez kolejny rok mogłam spełniać swoje marzenia podróżnicze. Odkrywałam więc znów najbliżej położone miejsca, niektóre wyjątkowo atrakcyjne, ale udało się też wyjechać kilka razy w dalsze zakątki naszego kraju. Niektórymi byłam szczególnie mile zaskoczona. Ze względu na specyfikę pracy mojego męża i sytuację pandemiczną na świecie nie zdecydowaliśmy się na wyjazd za granicę, czego mi niezmiernie brakowało, ale myślę, że w tym roku to się zmieni. Już mamy jeden wypad zaplanowany. Zaszczepiłam się w kwietniu, bo jestem dość aktywna – udzielam się w naszym klubie seniora i w radzie powiatu, więc czułam się bezpieczniej. Nie pokonał mnie w tym roku żaden wirus, choć Dzień Matki obchodziłam w szpitalu na stole operacyjnym z rozlanym wyrostkiem robaczkowym. Nie było ciekawie, ale wszystko skończyło się dobrze i już w lipcu byłam gotowa na kolejne wojaże. Większość wyjazdów opisałam w moim pamiętniku, czyli na blogu, część jeszcze czeka na swoją kolej, bo gdy już wyruszyłam z domu, to się szybko sporo tego nazbierało! A lato sprzyja podróżom!

Poniżej całoroczne podsumowanie!


STYCZEŃ

Zamaskowani pandemicznie wybraliśmy się rodzinnie do Deli Parku koło Poznania, aby podziwiać jego atrakcje w świątecznej odsłonie przybranej trzema milionami kolorowych światełek. Super bożonarodzeniowa atrakcja!




LUTY

W lutym odwiedziliśmy otulone śniegiem jedno z najstarszym miejsc w naszym kraju – Wzgórze św. Wojciecha w Strzelnie z przepięknymi zabytkowymi świątyniami, dłuuugą historią i ciekawymi legendami. Wspomnienia niezwykłe mam do dziś!



 

MARZEC

Dzięki namiarom moich znajomych trafiliśmy do Borówca, by obejrzeć największą w Polsce makietę kolejową. Rewelacyjne miejsce!

Podziwiałam też sąsiadujący z moją „małą ojczyzną” Kleczew w pięknym wielkanocnym anturażu.

Odwiedziłam również moje ulubione muzeum – Muzeum Okręgowe w Koninie-Gosławicach, bo znów tam się ciekawie działo!









KWIECIEŃ

Przez Skulsk przejeżdżam często, gdy odwiedzam moją mamusię. Miałam już kilka zdjęć tej miejscowości, ale teraz uzupełniłam je i przygotowałam wpis o skulskich ochweśnikach, ciekawym wycinku jego historii.

Objechaliśmy też Jezioro Powidzkie, by obejrzeć wypoczynkowe miejscowości nad nim położone. Niby blisko, a w niektórych byłam pierwszy raz!






MAJ

Po odwołaniu lockdownu ruszyłam w dalsze rejony naszego kraju. Spędziłam więc weekend w Sopocie. Zwiedziłam tam zabytkową część miasta, a także Europejskie Centrum Solidarności (ECS) w Gdańsku.

W następny weekend podziwiałam urokliwe zakątki Podlasia: Tykocin, BiałystokKruszyniany oraz Supraśl. Deszczowa pogoda popsuła zwiedzanie, więc pod koniec września miałam być tam ponownie, aby zaspokoić niedosyt tej podróży. Jednak sytuacja na granicy z Białorusią zniweczyłam moje plany! Co się odwlecze… Piękny Tykocin i Supraśl czekają na to, aby je opisać.





LIPIEC

W czerwcu przez dwa i pół tygodnia gapiłam się w ściany szpitalnego pokoju. Dobrze, że miałam zielony park za oknem ze śpiewem ptaków, bo to nie pozwoliło mi zgłupieć. Pod koniec lipca już mogłam wyjechać. Były to wspaniałe wakacje w Karwi. Po drodze zwiedziliśmy pałac w Kłaninie z niezwykłą klatką schodową. Zajechaliśmy też do wypoczynkowej Jastrzębiej Góry i do latarni morskiej w Rozewiu.




SIERPIEŃ

Rozpędziłam się trochę w tym miesiącu i zwiedziłam rockową stolicę Polski - Jarocin z pięknym pałacem Radolińskich, odwiedziłam ponownie uliczki Starego Miasta i Park Solankowy w Inowrocławiu, w drodze do znajomych na Śląsk wstąpiłam do Sanktuarium Matki Bożej Księżnej Ziemi Sieradzkiej w Charłupi Małej, zachwyciłam się Skorzęcinem nad Jeziorem Niedzięgiel, odwiedziłam też Jarmark św. Bartłomieja w Koninie. Ufff!










WRZESIEŃ

Na początku miesiąca obejrzałam, po raz kolejny, fantastyczne widowisko plenerowe „Nasi Patronowie”, które ukazuje przeszłość mojej „małej ojczyzny” - Kazimierza Biskupiego.

Naszym seniorom zorganizowałam też wycieczkę do Golubia-Dobrzynia, w którym podziwialiśmy zupełnie niezwykły zamek, potem spacerowaliśmy uliczkami mojego kochanego Torunia. Pod koniec września wyjechaliśmy z mężem na wypoczynek do uzdrowiska Świeradów-Zdrój. Po drodze zatrzymaliśmy się w Jeleniej Górze. Potem zwiedziliśmy jeszcze Zamek CzochaLubomierz z Muzeum Kargula i Pawlaka, Gryfów Śląski i Mirsk oraz Ogród Japoński Siruwia w Przysiece . O tej wyprawie już czytaliście. Wrażeń co niemiara!










PAŹDZIERNIK

Czas na jesienne uspokojenie! Odwiedziłam tylko Katedrę w Gnieźnie, którą podziwiałam już nie raz, ale zachwyca mnie wciąż swą odległą historią, pięknym wyglądem i bogatym, zabytkowym wystrojem.





LISTOPAD

Pod koniec miesiąca podziwiałam Gdańsk wieczorową porą oraz nastrój świąteczny miejscowego Jarmarku Bożonarodzeniowego. Bajecznie!





GRUDZIEŃ

To niedawny wyjazd do Skansenu Bicz, który na okres przedświątecznego czasu przemianowano na Wioskę Świętego Mikołaja.  Ciekawe miejsce stworzone przez ludzi pozytywnie zakręconych, które polecam na wypoczynek!





Dodam jeszcze, że dzięki Waszym odwiedzinom na moim blogu stuknie niedługo sto tysięcy odsłon. Odsłon i inspiracji jednocześnie, bo tak piszecie w komentarzach. Jestem Wam za to bardzo, bardzo wdzięczna! Jednocześnie dziękuję, że na zaprzyjaźnionych blogach mogę czytać o różnych fantastycznych miejscach, które dla mnie są inspiracją i pozwalają na wirtualne podróże, które mogę potem realizować w rzeczywistości! 

Wielkie dzięki!!!